adopcja psa

Adopcja psa to wielkie wyzwanie dla właściciela, ale i zwierzaka. Psy szczególnie mocno zawierzają swoim opiekunom, o czym przekonał się Lewis Jiminez. Sprawy w życiu mężczyzny potoczyły się tak, że na pewien czas musiał jednak rozstać się ze swoim zwierzęcym pupilem. Pitbull czekał z utęsknieniem na swojego opiekuna w schronisku.

Adopcja psa jest wydarzeniem, które wzbudza w zwierzętach ogromne emocje. Nagła zmiana otoczenia, konieczność poznania nowego opiekuna i domu — na aklimatyzację potrzebny jest czas. 

Przy dobrych relacjach psa z właścicielem tworzy się silna więź, której rozerwanie jest bardzo trudne. Przekonał się o tym Lewis Jiminez, człowiek, który pięć lat wcześniej adoptował psa rasy pitbull. Psiak miał zaledwie dwa lata. W całości zawierzył się opiekunowi. Większość codziennych czynności robili wspólnie.

Adopcja psa: po pięciu latach pitbull wrócił do boksu 

– Był dla mnie jak dziecko. Stał się częścią mnie – mówił później mężczyzna.

Życiowe sprawy Jimmineza się jednak pokomplikowały. Mężczyzna usłyszał od właściciela mieszkania, które wynajmował, że nie może dalej mieszkać ze swoim ulubieńcem. Musiał pozbyć się swojego psa. W innym przypadku właściciel groził mu eksmisją! W takich okolicznościach nie było siły — pan z pieskiem musieli się rozdzielić. Mężczyzna zdecydował się oddać psa do schroniska, ale obiecał sobie, że jak tylko znajdzie nowe lokum, przygarnie znów zwierzaka. Jak skończyła się ta historia? Zobaczcie sami, będziecie zaskoczeni.