baner wyborczy

Banery wyborcze kluczem do szczęścia psów i kotów? Pomaganie zwierzętom jest moim celem życiowym. Chyba od dziecka wiedziałam, gdzie skończę. Już jako dwuletnie dziecko miałam niezwykłą więź z moim pierwszym psem – rozumieliśmy się bez słów. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby zwierzakom w naszym kraju, ale nie tylko, żyło się lepiej. Politycy też to mogą zrobić i na dodatek mogą to zrobić całkowicie bez wkładu finansowego. Jak? Już wyjaśniam. 

Pomaganie zwierzętom nie jest w krwi każdego. Jednak wierzę, że każdy z nas ma choć trochę empatii i dobra w sobie. Dlatego też kieruję ten apel do Was i proszę o przekazanie go dalej. Poproście polityków, na których głosujecie o przekazanie banerów wyborczych schroniskom i fundacjom pomagającym zwierzętom. Zastanawiacie się po co? Poniżej odpowiedź.

Banery wyborcze kluczem do szczęścia zwierząt

Ale niestety nie każdy ma i nikogo za to nie winię. Ja co miesiąc robię przelew na rzecz fundacji dla zwierząt, ale wiem, że wiele osób przeznacza środki na inne cele charytatywne i to też jest w porządku. 

Jednak jest sposób, żeby pomóc zwierzętom bez wkładu finansowego i wykorzystać to, co normalnie poszłoby do śmieci do uszczęśliwienia schroniskowych bid. Wybory samorządowe są niezwykle dużym przedsięwzięciem. Miasta zasypane są ulotkami, plakatami i właśnie banerami wyborczymi. I to właśnie banery są kluczem do szczęścia psiaków i kociaków, które zimę spędzą w schroniskach i fundacjach.