11-miesięczny szczeniak nie wie, czym jest beztroska zabawa. Jack wie tylko czym jest ból i cierpienie. Nie wie nawet, jak to jest żyć bez niego. Jego właścicielka pozwoliła, żeby sznurek, na którym był przywiązany do budy – praktycznie odciął mu głowę. Ta sytuacja działa się przez wiele miesięcy. Jeśli czytasz tę historię – POMÓŻ. Nie bądź tylko biernym obserwatorem. Link do zbiórki na rzecz psiaka

Wyobraźnia jest najlepszym nauczycielem

Zamknijcie oczy i wyobraźcie to sobie:

Gdy jesteście mali, ktoś zabiera Was od mamy. Nie wiecie co się dzieje, boicie się, jesteście przerażeni. Trafiacie w obce miejsce. Ktoś zakłada Wam na szyję powróz i przywiązuje Was do budy. Jesteście sami. Wołacie mamę, ale na próżno. Nigdzie jej nie ma. Skuleni płaczecie przez wiele nocy. Każdy dzień jest taki sam i ciągnie się w nieskończoność.

Rośniecie, a sznurek którym jesteście przywiązani zaciska się na szyi z każdym dniem coraz mocniej. Ucisk cały czas się nasila. W końcu nie możecie oddychać. Chcąc się uwolnić szarpiecie, co skutkuje mocniejszym wpijaniem się sznurka w szyję. Nagle przeszywa Was ostry ból. Wasza skóra pękła a powróz wbija się w żywą ranę. Ból odbiera Wam zmysły. Każdy kolejny dzień przynosi tylko cierpienie. Niewyobrażalne cierpienie.

Nikogo nie obchodzi wasze cierpienie, ani wasz płacz. Nikogo nie interesuje to, że cierpicie. A sznurek coraz mocniej wbija się w ranę, praktycznie odcinając wam głowę.

Nikt nie chce pomóc

Wolontariuszki z organizacji Biuro Obrony Zwierząt APA (animal protection agency) nie mogły uwierzyć w poziom okrucieństwa właścicielki. Jej jedynym komentarzem do stanu psa, była informacje, że nie dotykała go, ponieważ bała się, że czymś się zarazi.

A szkoda, że nie działa to właśnie w taki sposób, że to co czynisz – dzieje się też Tobie. Powiedziała: “uśpić z tego psa i tak już nic nie będzie”. Naprawdę brak nam słów, brak siły, by opisać co czujemy. – słowa pochodzą ze strony ze zbiórką na rzecz Jacka.

Psiak obecnie przebywa pod opieką Śląskiego Centrum Weterynarii – na oddziale intensywnej terapii. Będzie tam jeszcze przez najbliższe dni.

Biuro Obrony Zwierząt APA

Biuro Obrony Zwierząt APA apeluje o pomoc finansową dla uratowane psa. Środki zbierane są na:

1. Jego całościowe leczenie;
2. Pobyt w szpitalu;
3. Zabezpieczenie min. 3 miesięcy pobytu w hotelu, do którego trafi po wyjściu z kliniki.

Pomóżcie! Udostępnijcie tę dramatyczną prośbę o apel dalej

Zobacz także:

  1. Pies i upał. Jak sprawić, żeby nie cierpiał i było mu lżej
  2. Psy do adopcji. Szukają ciepła, miłości i własnego człowieka
  3. Ten pies przeszedł gehennę. Odcięte uszy i poderżnięte gardło, nikt mu nie pomógł