biuro ochrony zwierząt

W świecie, w którym co chwila przydarzają się zwierzętom złe rzeczy, zdarzają się tacy ludzie, którzy za wszelką ceną chcą im pomagać. To oni prowadzą interwencje wraz z funkcjonariuszami policji, to oni prowadzą fundacyjne schroniska, utrzymują domy tymczasowe i organizują zbiórki. Wiesz, że nie ma fundacji dobrze działającej, która nie jest zadłużona? Każde tego typu miejsce posiada jakieś długi. Dobro zwierząt jest ważniejsze od pieniędzy. 

Czym zajmuje się Biuro Ochrony Zwierząt?

Biuro Ochrony Zwierząt działa od blisko 10 lat. Ratuje zwierzęta, najczęściej są to psy i koty, ale zdarzały się też interwencje związane z innymi zwierzakami. Niestety ich działania mogą się zakończyć, gdyż wolontariusze stanęli pod ścianą z powodu gigantycznego zadłużenia, którego nadal nie są spłacić i które wciąż rośnie. Członkowie BOZ próbują spłacić dług poprzez sprzedawanie swojego własnego majątku. Organizują bazarki z przedmiotami, które sami wystawiają po to by nadal móc pomagać. 

– Znaleźliśmy się w sytuacji krytycznej. Nasz dług cały czas rośnie. Nie wybrniemy z tego bez pomocy ludzi. Nie jesteśmy w stanie już pomagać, bo zwyczajnie nie mamy za co – tłumaczy Iza Kwiatkowska. 

Warto wspomnieć, że BOZ pomaga też ludziom których nie stać na leczenie swoich pupili. Jest to naprawdę bardzo ważna inicjatywa, gdyż leczenie zwierzaka może być naprawdę kosztowne. 

Jak można pomóc?

Uważamy, że BOZ zasługuje na pomoc ludzi, dlatego też publikujemy ten artykuł. Jak już wspomnieliśmy, wolontariusze robią kawał dobrej roboty i zasługują na pomoc. Dla tych, którzy nie są tego świadomi Biuro Ochrony Zwierząt utrzymuje się z drobnych datków. 

– Mamy kolejkę zwierzaków do odebrania, ale jeśli nie uregulujemy góry faktur, nie będziemy w stanie im pomóc. Nie tylko hotele zaczną wypowiadać nam umowy, ale także gabinety weterynaryjne nie przyjmą naszych zwierzaków, póki im nie zapłacimy – ostrzega.

Wolontariusze publikują każdą fakturę do opłacenia, są naprawdę bardzo dokładni i restrykcyjni. Robią to po to, by ludzie mieli świadomość na co tak naprawdę przeznaczane są ich pieniądze. Aktualnie prowadzone są zbiórki pieniędzy, jeśli chcesz pomóc to przyłącz się i przelej pieniądze. 

Nie możesz przelać pieniędzy? Adoptuj

– Gdyby nasi podopieczni trafiali do domów tymczasowych, byłoby nam lżej. Co miesiąc sam pobyt psów w hotelikach kosztuje nas 4 tys. zł. Jesteśmy w potrzasku, bo psów nie wypuścimy przecież na ulicę – mówi Iza. 

Iza Kwiatkowska, wolontariuszka współtworząca Biuro Ochrony Zwierząt apeluje o to, by pomóc chociaż w promowaniu ogłoszeń o zwierzakach, które potrzebują domów. Jeśli nie możesz pomóc finansowo, może adoptujesz chociaż zwierzaka albo weźmiesz go do siebie w ramach domu tymczasowego? Będzie to równie duża pomoc. 

Obraz może zawierać: pies

Zobacz także:

  1. Matka zostawiła dziecko z psem. Nie uwierzyła w to, co zobaczyła
  2. Pies żebrze na ulicy o pieniądze. Powód rozrywa serce
  3. Zostało coraz mniej czasu. Musisz zdecydować, czy pomożesz zwierzętom