brzozów

Brzozów w województwie podkarpackim znajduje się zaledwie 50 kilometrów od wojewódzkiego miasta, Rzeszowa. Wydawać by się mogło, że bestialskie czyny mają miejsce w miejscowościach oddalonych od miast, ale niestety wiele sytuacji znęcania się nad zwierzętami ma miejsce w także w dużych skupiskach miejskich. Właśnie w Brzozowie doszło do skrajnie bestialskiego zabicia psa.

Brzozów: martwy pies w rzece

We wtorek 21 sierpnia zgłoszenie o martwym zwierzęciu w strumyku dostali policjanci z Brzozowa. Od razu został wysłany patrol na miejsce zgłoszenia. Bardzo szybko udało się ustalić właściciela psa. Udało się także ustalić prawodopodobnych sprawców tej masakry. 

Pies, którego znaleźli funkcjonariusze został w bestialski sposób zamordowany siekierą. Policjantom udało się zatrzymać trzech mężczyzn zamieszanych w to przestępstwo. Był to właściciel czworonoga oraz dwóch jego znajomych. 

Brzozów: morderstwo na zlecenie

Jak się okazało, sprawcami bestialskiego zabicia psa było dwóch kolegów właściciela psa – usłyszeli za to zarzuty w oparciu o ustawę o ochronie zwierząt, według której za taki czyn grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Prokuratura dopatrzyła się jednak znamion szczególnego okrucieństwa i wymiar najwyższej kary wynosi w takiej sytuacji do 5 lat. 

Zarzuty za znęcanie się nad zwierzęciem usłyszał także właściciel czworonoga w związku z podrzeganiem do popełnienia przestępstwa. Jak się okazało, 35-latek nie chciał wydawać pieniędzy na weterynarza, a jego zdaniem pies był chory i nie warto było go leczyć. Dlatego też poprosił swoich znajomych o zabicie zwierzaka. 

Czytaj także: Pies oblany wrzątkiem albo z wydłubanym okiem. Polacy są coraz gorsi

Brzozów: sprawcy zostali zatrzymani i złożyli wyjaśnienia

35-latek utrzymuje, że powodem zlecenia było to, że zwierzę było chore, a on nie chciał wydawać pieniędzy na weterynarza. Poprosił, więc kolegów o pomoc, a oni bez skrupułów zabili niewinnego psa.

Funkcjonariusze zabezpieczyli także narzędzie zbrodni. Niestety potwierdziły się najgrosze przypuszczenia, zwierzę zostało w bestialski sposób zabitę siekierą. 

Wszyscy mężczyźni zostali zatrzymani, zostały im przedstawione zarzuty, a oni przyznali się do winy. Nie zostali aresztowani, ale prokurator zlecił nad nimi dozór policyjny. Za swoje czyny mężczyźni odpowiedzą przed sądem. 

Sprawcom grozi do 5 lat pozbawienia wolności, właściciel zwierzęcia za kratki może trafić maksymalnie na 3 lata. 

Zobacz także:

  1. Przywiązali psa do płotu i wzięli siekierę. Koniec historii miażdży serce
  2. Ślubny zwyczaj zabija bezbronne zwierzęta. Nikt o tym głośno nie mówi
  3. Polska! Dzieci skatowały bezbronne zwierzę, umierało w mękach