Żywe breloczki wywołują skandal! Niestety coraz częściej zdarza się, że ludzie traktują zwierzęta jak przedmioty. Każde zwierzę to żywa istota, która czuje tak samo jak ludzie. Zdecydowanie problem ze zrozumieniem tego mają Chińczycy, którzy zaczęli masowo sprzedawać żywe breloczki. 

Żywe breloczki w Chinach

Nowa moda na ohydne suweniry, żywe breloczki, pojawiła się w Chinach – w małych plastikowych woreczkach z wodą sprzedają żywe, małe zwierzaki wodne, takie jak żółwie, ryby, salamandry oraz żaby.

Woda, w której znajdują się zwierzaki, zawiera tlen i substancje odżywcze, które utrzymają je przy życiu przez zaledwie kilka dni. Do woreczków w ramach dekoracji wkładają także przeróżne koraliki i ozdoby, przez co ciężko wykonać im jakikolwiek ruch. To ohydne barbarzyństwo, które zaczyna budzić falę krytyki na całym świecie.

Pomysł jest nieludzki i obleśny, ponieważ zwierzęta są unieruchomione i po kilku dniach umierają od braku tlenu. Taki woreczek można porównać do żywego grobu dla zwierzaka. W najlepszym przypadku są uwalniane przez osoby, które kupiły taką pamiątkę i traktowane jako nowe zwierzę domowe.

Żywe breloczki trafią do Europy?

Wiele ludzi ulega ohydnej modzie i wspiera okrutny biznes. Mało tego, promują obrzydliwe żywe breloczki w mediach społecznościowych pozwalając im zdobyć jeszcze większą popularność. Oby w Polsce nie pojawiło się coś równie obrzydliwego.

Jeśli jednak ktoś wpadnie na pomysł sprzedaży żywych breloczków, nie damy mu spokoju! Bądźcie czujni miłośnicy zwierząt! Nie dajmy rozwinąć się tej obleśnej modzie w Europie, a w szczególności w naszym kraju.

Co sądzicie na ten temat?

kochamyzwierzeta.pl

źródło: kochamyzwierzaki.pl