eksperymenty na zwierzętach
screen Youtube

Eksperymenty na zwierzętach to jedna z czarnych kart w historii człowieka. Niechlubne miejsce zajmują w niej zwłaszcza rosyjscy, a później sowieccy naukowcy. Dwugłowe psy, przeszczepiane płuca czy mózgi to tylko nieliczne przykłady testów, w które inwestowała Moskwa. 

Eksperymenty na zwierzętach trwały za naszą wschodnią granicą jeszcze przed powstaniem Związku Radzieckiego. Dowodem jest historia fizjologa Aleksieja Kulabki, który z sukcesem podjął się reanimacji mózgu nieżywej ryby. Jak przypomina serwis menway.interia.pl “na bardziej złożonych organizmach” podobne próby nie wypalały.

Nie oznacza to jednak, że naukowcy radzieccy odpuścili temat eksperymentów. Zwierzęta były dla nich poligonem doświadczalnym przed jeszcze koszmarniejszymi próbami — na ludziach! Świat słyszał przecież słynne “operacje” czołowych komunistów w ZSRR, np. Michaiła Frunzego, które — dziwnym trafem — od razu kończyły się śmiercią.