gucwińscy

Antoni Gucwiński, postać znana wszystkim ewentualnie prawie wszystkim. Dla tych, którzy pana jednak nie kojarzą, informujemy, iż pan Gucwiński to polski doktor nauk weterynaryjnych, inżynier zootechnik a w latach 1966-2006 dyrektor Ogrodu Zoologicznego we Wrocławiu. Gucwińscy znani są w naszym kraju również z prowadzenia programu “Z kamerą wśród zwierząt” na antenie TVP. 

Gucwińscy znęcali się nad niedźwiedziem

Znawca zwierząt i dyrektor Ogrodu Zoologicznego we Wrocławiu, w pełni świadomie postanowił zamknąć misia Mago w warunkach, które uniemożliwiały zwierzakowi egzystencję zgodną z potrzebami jego gatunku. Niedźwiedź brunatny był przetrzymywany w ten sposób przez dziesięć lat i niestety jego warunki nie zostały polepszone przez te wszystkie lata. 

Mago i jego dwie siostry urodziły się zimą 1991 roku w Tatrach. Ich matka stała się niebezpieczna dla turystów, dlatego też trzeba było zwierzętom poszukać innego miejsca. Zgodził się je przygarnąć Antoni Gucwiński i tak 21 września trafiły do wrocławskiego zoo. Niedługo po przyjeździe miśków, ich matka przeskoczyła ogrodzenie swojego wybiegu. Podano jej zastrzyk uspokajający, którego niestety nie przeżyła i zmarła.  Misiek Mago mieszkał ze swoimi siostrami przez najbliższe sześć lat. W 1997 roku jedna z sióstr urodziła ich wspólne dzieci. Dyrektor podjął wówczas decyzję o odseparowaniu zwierzaków. Postanowił zamknąć niedźwiedzia w betonowym pomieszczeniu o powierzchni kilku metrów kwadratowych, nie dając mu przy tym możliwości wyjścia na zewnątrz. Gucwiński chciał zapobiec dalszemu kazirodztwu. 

Interwencja VIVA!

VIVA! Akcja dla zwierząt złożyła wówczas doniesienie do prokuratury o podejrzeniu, że dyrektor wrocławskiego zoo znęca się nad zwierzętami. Prokuratura jednak sprawę umorzyła, dlatego na początku 2007 roku VIVA! złożyła kolejny wniosek, tym razem do sądu. Gucwińscy bronili się, mówiąc że tylko dzięki nim miś Mago nadal żyje i że nie mieli  wystarczająco dużo pieniędzy na przystosowanie dla niego osobnego wybiegu. Istniała możliwość wykastrowania zwierzęcia, jednak tego nie chcieli robić, bo uważali misia za genialny materiał genetyczny. 

Szczęśliwie nowy dyrektor wrocławskiego zoo Radosław Ratajszczak postanowił wypuścić niedźwiedzia brunatnego na wspólny wybieg z siostrą. Stało się to chwilę po wykonanej wazektomii u Mago. Dzięki temu mógł swobodnie zamieszkać z siostrą i córką na nowym wybiegu specjalnie przystosowanym dla jego potrzeb. 

Gucwińscy uniewinnieni

15 lipca 2008 roku sąd rejonowy Wrocław-Śródmieście uniewinnił mężczyznę od stawianych mu zarzutów, uznając tym samym, iż czyn dyrektora nie był oznaką znęcania się nad zwierzętami. VIVA! nie dała za wygraną i skierowała odwołanie od postanowienia sądu. Niestety sąd okręgowy podtrzymał stanowisko sądu rejonowego. Dopiero Sąd Najwyższy skasował obydwa wyroki w 2009 roku. Gucwińscy nie widzą nic złego w swoim zachowaniu i nadal uważają, iż nie mogli postąpić inaczej. 

Zobacz także:

  1. Kupując tego słodkiego zwierzaka, skazujesz go na okrutne cierpienie
  2. Bestialsko znęcał się nad psem, następnie go pobił i porzucił. Szukamy sprawcy
  3. Skandal! Podczas produkcji hollywoodzkiego hitu zabito 30 zwierząt