Gwatemala
Źródło: kadr z filmu, który jest poniżej załączony

Gwatemala ze względu na swoje geograficzne położenie, jest narażona na wiele czynników atmosferyczno-pogodowych. Niestety przez fakt, że leży pomiędzy dwoma oceanami – Atlantyckim i Spokojnym – nie jest chroniona z żadnej strony innym lądem. Z tego też powodu często dochodzi w tych regionach do lawin, trzęsień ziemi. Właśnie w efekcie tego drugiego pewien psiak znalazł się pod ziemią. Przez błotną lawinę został wręcza zakopany żywcem. I tak też miał umrzeć. Wtedy jednak zdarzył się cud, a film załączony na dole, jest na to dowodem. 

Gwatemala: trzęsienia ziemi i inne tragiczne zjawiska, czyli skutki tego, gdzie leży Gwatemala

Gwatemala położona jest w Ameryce Środkowej, leży między oceanem Atlantyckim i Spokojnym. Ze względu na to, że położona jest na styku płyt tektonicznych, mocno odczuwa każde przesunięcie. W internecie bardzo łatwo znaleźć informacje o trzęsieniach, które nawiedziły ten kraj w ciągu ostatniej dekady. Podczas trzęsienia w 2010 roku, którego epicentrum znajdowało się od Guatemala City 95 kilometrów. Media podają, że wtedy także najprawdopodobniej nikt nie ucierpiał. Niestety kolejne doniesienia o takich zjawiskach, nie są już tak dobre. 

Kolejne trzęsienie ziemi w Gwatemali, o którym można znaleźć informacje na polskich stronach zabrało ze sobą 3 ofiary i miało siłę 5,8 w 10 stopniowej skali Richtera. Miało ono miejsce we wrześniu 2011 roku. Niestety po roku, w listopadzie 2012, Gwatemalę znów nawiedziły wstrząsy. Tym razem miały zawrotną siłę 7,5 stopnia. Niestety podczas takich zjawisk giną nie tylko ludzie, cierpi wtedy także wiele zwierząt. Poniżej znajdziecie filmik, który odnosi się do tematu artykułu. Na nagraniu widać akcję ratunkową, podczas której został uratowany pies zakopany żywcem. Poniżej napisała, jak doszło do tego, że zwierzak miał umrzeć tak męczeńską śmiercią.

Gwatemala: trzęsienie ziemi w roku 2012. Kilkadziesiąt ofiar i wiele rannych. Ofiary także wśród zwierząt

Ja właśnie skupię się nad tym ostatnim. Podczas wstrząsów, które niszczą budynki i wszystko co wokół się znajduje, cierpią nie tylko ludzie. Wiele zwierząt jest także narażonych na śmierć. Nie wszystkie mają takie zdolności, jak szczury i konie, które są w stanie wyczuć zbliżające się zagrożenie. Przecież od dziecka nam powtarzają, że szczury zawsze uciekają z tonącego statku i to zanim ludzie zdążą się zorientować, że do okrętu dostaje się woda. Nie raz zresztą uratowały w ten sposób życie marynarzom. 

Dzikie konie natomiast i kilka innych kopytnych, mają zdolność wyczuwania właśnie trzęsienia ziemi czy tsunami. Często można zaobserwować, że podczas kataklizmów pogodowych, np. huraganów, konie uciekają w wyższe tereny i stadem próbują się ukryć. 

Niestety nie wszystkie zwierzęta mają tyle szczęścia. Psiak, który jest bohaterem tego artykułu, stał się właśnie ofiarą lawiny błotnej, która zeszła w skutej trzęsienia ziemi z roku 2012. Zginęło wtedy także blisko 50 osób, a setki zostały rannych. Ten zwierzak natomiast w skutej lawiny, znalazł się żywcem zakopany pod ziemią. Wtedy jego rozpaczliwe wołanie o pomoc usłyszał pewien Gwatemalczyk. Poniżej zresztą załączony jest wzruszający film z akcji ratunkowej. 

Po kilku minutach jego oczom ukazał się psi nos

Wracając jednak do tematu, mężczyzna usłyszał pisk należący do zwierzęcia. Dochodził spod ziemi. Człowiek nawet chwili się nie zastanawiał, od razu wziął narzędzia i udał się do miejsca, skąd dochodziły dźwięki. Wraz z kolegami zaczął kopać. Po kilku minutach jego oczom ukazał się psi nos, który próbował przecisnąć się przez małą szczelinę. Jak wielkie musiało być przerażenie tego czworonoga. Nikt nie chciałby się znaleźć pod ziemią, nie mogąc jednocześnie oddychać. To dla żadnego stworzenia nie jest normalne i żadnemu nie powinno się przytrafić. Zwierzak miał jednak więcej szczęścia, niż niektórzy. 

Mężczyzna widząc psiaka, zaczął kopać intensywniej. Po kolejnych kilku minutach zwierzak mógł już swobodnie przecisnąć przez otwór głowę. Jednak nadal był zbyt mały, żeby mógł wyjść. Jednak to już długo nie trwało, po kolejnych 10 minutach zwierzak był na wolności. 

Ludzie, którzy przyszli z pomocą Gwatemalczykowi, przynieśli także jedzenie i wodę. Czworonóg był niezwykle wyczerpany. Widać było po nim, że jego rozpaczliwe wołanie o pomoc, działo się już ostatkiem sił. Gdyby pomoc nie nadeszła, zwierzak udusił by się żywcem pod ziemią. Wszystko się jednak dobrze skończyło, a czworonóg znalazł w tych tragicznych okolicznościach nowy dom i kochających właścicieli. 

APEL! Napełnijmy razem psie brzuchy, one już swoje wycierpiały. Nie mogą teraz umierać z głodu

MY JESZCZE PRZYPOMINAMY O NASZYM APELU. Fundacja Zielony Pies ma wielkie tarapaty. Nie ma czym napełnić psich brzuchów, ale jesteśmy na szczęście my, a wiem, że czytelnicy Merdacza mają ogromne serce i pomogą zwierzakom. One już swoje wycierpiały, nie każmy im umierać z głodu. Nie zmuszajmy też do tego, żeby fundacja musiała sprzedać jedyny swój samochód – 20-letnie auto, za które i tak niewiele dostanie. Poniżej macie dane, jak możecie pomóc – można wysłać smsa, jest to koszt poniżej 3 złotych lub zrobić drobny przelew. Merdacz.pl już zrobił, a ty się dołączysz?

Zobacz także:

  1. Ratują cierpiące i potrzebujące zwierzęta. Nie mają czym karmić zwierząt
  2. Nastolatka celowo skopała małego kociaka. Filmik znalazł się w serwisie Twitter
  3. Temu psu poświęcono bloga. Zaufał człowiekowi, zapłacił za to wysoką cenę