hodowla zwierząt

Hodowla zwierząt w Śremie już jakiś czas temu stała się bardzo głośną sprawą. Na jej terenie odnaleziono setki zaniedbanych i żyjących w tragicznych warunkach dzikich zwierząt. Mimo że nie pozostawia wątpliwości fakt, że właściciel tego miejsca znęcał się nad tygrysami, rysiami i innymi egzotycznymi zwierzakami. To polski polityk nie widzi problemu w tym, żeby ta machina okrucieństwa nadal istniała. Oburzające!

Hodowla zwierząt hodowli nie równa. Nawet w przypadku psów czy kotów. Niestety większość z nich może nazywać się raczej pseudohodowlami. Tak też jest w przypadku tego miejsca.

Hodowla dzikich zwierząt w Śremie to machina okrucieństwa

Na terenie nielegalnej hodowli zwierząt zostało znalezionych blisko pół roku temu kilkaset egzotycznych zwierząt. Żyły one w skrajnych warunkach – były wygłodzone, ranne i brodziły we własnych odchodach oraz wśród martwych zwierząt.

Najbardziej wstrząsającym widokiem jednak była samica ocelota, która miała odgryzione tylne nogi, najprawdopodobniej przez samca przebywającego z nią w jednej klatce. Później została także przez niego pokryta i w momencie interwencji była w ciąży.

Tutaj był ocelot bez dwóch łap. Kotka jest prawdopodobnie w ciąży. Ona nie ma szans na naturalny odchów młodych. Prawdopodobnie te łapy zostały odgryzione przez samca, a tymże samcem właściciel pokrył ją, żeby uzyskać potomstwo. To jest bestialstwo! – mówi Ewa Zgrabczyńska, dyrektorka ZOO w Poznaniu.