huragan

Huragan Florence, który nawiedził w ostatnim czasie USA, pochłonął wiele ofiar. Blisko 40 osób i tysiące zwierząt straciło życie. Jednak wiele osób podczas tego kataklizmu okazało serce zwierzętom. Kilka dni temu pisaliśmy o mężczyźnie, który w bardzo nietypowy sposób postanowił pomóc prawie sześćdziesięciu zwierzętom. Kobieta, o której jest ten artykuł pomogła natomiast blisko 30. Niestety spotkała ją za to niesprawiedliwa kara.

Huragan Florence pochłonął wiele ofiar wśród ludzi i zwierząt

Huragan Florence, który nawiedził wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych pochłonął 36 ludzkich ofiar. Niestety ofiar zwierzęcych jest znacznie więcej, są szacowane dziesiątkach tysięcy. Życie w tym kataklizmie straciły głównie zwierzaki hodowlane, w tym kury i świnie. Nie ominął on także schronisk dla zwierząt, gdzie przebywają porzucone zwierzęta. Jednak wiele osób stanęło na wysokości zadania, m.in. mieszkańcy jednego z amerykańskich miast ustawili się w kolejce do schroniska, żeby pomóc potrzebującym zwierzakom, a kobieta o której jest ten artykuł uratowało ich 27. Niestety, tak jak pisałam wyżej, spotkała ją za to kara. 

Tammie Hedges jest dyrektorką schroniska dla zwierząt w Północnej Karolinie. Kiedy w to miejsce uderzył huragan, kobieta postanowiła pomóc zwierzętom, które pozostały w domach ludzi, którzy uciekli przed kataklizmem. Pod swoją opiekę przyjęła 27 zwierzaków. Niektórym zwierzętom musiała podać leki, niestety część z nich była na receptę, a ona przez to została oskarżona o uprawianie nielegalnej praktyki weterynaryjnej i trafiła do aresztu. 

Staraliśmy się pomóc porzuconym zwierzętom. Razem z grupą moich towarzyszy pomogliśmy zwierzętom. Zapewniliśmy im miejsce w naszym budynku do czasu, aż zgłoszą się ich właściciele – powiedziała właściciele schroniska.

Jakie konsekwencje czekają kobietę?

Tammie Hedges nie przebywa obecnie już w areszcie, została wypuszczona po wpłaceniu kaucji w wysokości 10 tysięcy dolarów. Jednak uważamy, że obciążanie człowieka zarzutami i nakładanie kaucji w takiej kwocie, jest nieludzkie. 

Właścicielska schroniska, które zresztą założyła z własnej inicjatywy, chciała pomóc zwierzętom. Ryzykując własne życie, zebrała pozostawione w okolicznych domach zwierzęta i dała im schronienie podczas kataklizmu. Nie rozumiemy, jak dobre serce i dobre uczynki mogą być karane i może za nie grozić kara więzienia. Dla nas to absurdalne i groteskowe. 

Jakie są jej dalsze losy, media póki co nie informują. Kiedy tylko dowiemy się, co grozi jej za rzekome przestępstwo, zaktualizujemy informację. 

Zobacz także:

  1. Koń wielkości małego psa. Poznajcie najmniejszego konika na świecie
  2. Pies umierał tygodniami we własnym domu. Nikt mu nie pomógł
  3. Pies czy lis? Krzyżówka dwóch popularnych ras. Jego wygląd zapiera dech