jedzenie psiego mięsa

Jedzenie psiego mięsa jest tematem bardzo kontrowersyjnym. Od lat w internecie pojawia się co roku petycja za zniesieniem najbardziej brutalnego festiwalu na świecie. Jednak, jak widać nie tylko psię mięso jest cenne na czarnym rynku. W niektórych krajach jest to mocną gałęzią rynku i wpływów finansów do budżetu państwa. Dlatego też od mieszkańców Korei żąda się skór z psów. 

Jedzenie psiego mięsa: w jakich krajach jada się mięso z psa?

Jedzenie psiego mięsa niestety nie odchodzi do lamusa. Co prawda, coraz częściej pojawiają się głosy, nawet w azjatyckich krajach, krytykujące ten przysmak kulinarny i sposoby, w jakie psy są zabijane. Niestety te zwierzęta giną najczęściej w strasznych męczarniach. Psie mięso niestety nadal ogólnodostępne jest m.in. w Wietnamie, ale ostatnio wypowiedział się na ten temat wietnamski rząd, na Filipinach czy właśnie w Korei. 

Podczas festiwalu w Yulin miejscowi oraz turyści zjadają w ciągu tygodnia blisko 2 ton psiego mięsa. Każdego dnia blisko 2 000 psów jest zabijanych. Niestety mimo licznych protestów, festiwal organizowany jest rok rocznie. 

Przywódca kraju żąda od obywateli skór z ich psów

Kim Dzong Un rządzący autorytarnie w Korei, ma bardzo mocne przeświadczenie, że jest najlepszym przywódcą na świecie. Jego rządy są skrajnie bestialskie, ludzie cierpią biedę i ogromny głód, a Kim nie pozwala na wwiezienie do kraju pomocy humanitarnej. Wiele obywateli umiera także z wycieńczenia w obozach pracy. 

Teraz głośno jest o kolejnej jego bestialskiej inicjatywie. Żąda od swoich obywateli oddawania mu skór z psów. Są one na czarnym rynku bardzo dochodowym towarem. Pieniądze z ich sprzedaży mają zasilić obchody 73. rocznicy utworzenia Partii Pracy Korei. 

Pożyczka, kupienie psa, zabicie i oddanie Kimowi skóry

Kiedyś do oddawania skór ze swoim martwych psów byli zobowiązani jedynie Koreańczycy, którzy posiadali czworonogi. Obecnie Kim żąda tego od każdego, pod groźbą kary. Zmuszając biednych obywateli do brania bardzo wysoko oprocentowanych pożyczek. 

Sytuacja jest o tyle trudniejsza, że niewiele osób – ze względu na biedę – może na czworonoga sobie pozwolić, więc kryją się przed funkcjonariuszami działającymi na rzecz Kima. Uciekają do rodzin lub udają, że ich po prostu nie ma. 

To, dlaczego Kim oczekuje od ludzi skór z martwych psów, przechodzi nasze pojęcie. Nie rozumiemy, jak ktoś może oczekiwać od ludzi zabicia swojego członka rodziny i wręczenia komuś jego skóry. To chyba przerasta naszą wyobraźnie, mimo że widzieliśmy naprawdę dużo. 

Zobacz także:

  1. Bezdomniak łapą ukrywał pyszczek. Powód jest wstrząsający
  2. Ktoś bestialsko zabił 200 bezbronnych zwierząt w Warszawie? Policja szuka sprawcy
  3. Strażnicy mieli pomóc. Na oczach ludzi znęcali się nad bezbronnym zwierzęciem