Schronisko
pxhere.com

To, co dzieje się w schroniskach w całej Polsce, przechodzi ludzkie pojęcie. Cała masa psów i kotów czeka na adopcję. Zwierzaki patrzą smutnymi oczami na każdego gościa tego przybytku. Co jednak sprawiło, że jest z nimi tak źle, a schronisko pęka w szwach?

Jak czytamy na stronie internetowej Głosu Szczecińskiego, lokalne schronisko dla czworonogów ma ogromny problem. W okresie letnim znacznie zwiększyła się liczba zwierzaków, które rezydują w tym przybytku. Problem występuje jednak nie tylko tam.

Okazuje się, że ludzie w tym okresie są szczególnie bezwzględni dla zwierząt. Porzucanie w lesie, przy drogach, a także zwracane wprost do schronisk, z których sami wcześniej je brali. Tego typu praktyki towarzyszom Polakom w okresie wakacyjnym. Wszystko przez wolny czas, który łatwiej zorganizować sobie samemu, niż troszczyć się jeszcze o psa czy kota.

Dlatego Polacy w okresie wakacyjnym sprawiają, że schroniska w całej Polsce zapełniają się smutnymi, stęsknionymi za domem zwierzętami. Oddawane jeden po drugim, znajdowane w lasach, na polach są wszystkie zabierane przez opiekunów zwierząt. Większości z nich towarzyszy dezorientacja, gdyż jeszcze kilka dni, a czasami nawet godzin, przebywały ze swoimi właścicielami. Ci jednak woleli pozbyć się ich jak problemu i pojechali na wakacje, nie martwiąc się o pozostawione na pastwę losu zwierzę.

Schronisko pęka od porzuconych zwierząt

 – Nagle podjechał samochód, otworzyły się drzwi i z auta wypadł szczeniaczek. Potem drzwi się zatrzasnęły a pojazd szybko zniknął. Znajoma to wszystko widziała. Niestety, nie zdążyła zapisać numerów rejestracyjnych. Udało się za to znaleźć ludzi, którzy przygarnęli pieska. W czasie wakacji takich sytuacji jest u nas więcej – mówi Irena Kopiec, opiekunka zwierząt ze Zdunowa.

Jak mówi Ewa Mrugowska, kierowniczka Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinie, najgorsi są ludzie, którzy przychodzą z własnymi zwierzętami i oddają je do schroniska, kłamiąc, że to nie ich. Widać przecież, jak zwierzak wpatruje się błagalnie w swojego właściciela. W okresie wakacyjnym jednak jest to normą, dlatego 1 lipca został ustanowionym Dniem Psa. Polakom niestety trzeba przypominać, że o zwierzęta należy dbać cały czas, a nie tylko w momencie, kiedy nam się tego chce.

– Zaczynają się wakacje, a zwierzaki zaczynają przeszkadzać w wypoczynku. Nie bez powodu 1 lipca jest ustalony Dniem Psa, by szczególnie w tym czasie zwrócić uwagę na los tych czworonogów. Jesteśmy oburzeni tym, z jaką premedytacją ludzie doprowadzają do nas zwierzęta. Wypierają się np. swojego pupila i twierdzą, że znaleźli go dwa dni temu, gdzieś na osiedlu. Tymczasem pies wpatruje się w tę osobę jak w obraz – błaga „nie zostawiaj mnie”, chowa się pod nogami, popiskuje a ktoś upiera się przy swoim. To bardzo przykre – podsumowuje Mrugowska.

ZOBACZ TAKŻE:
1. Nigdy tego nie róbcie! Są słodkie, ale w ten sposób je krzywdzicie [WIDEO]
2. Skatował zagłodzoną psinę prętem. Powód? Będziecie wściekli!
3. Całe ciałko w pasożytach, ale jedna rzecz czyni ją wyjątkową

źródło: gs24.pl