kotek

Kotek o imieniu Puchatek musiał mieć amputowane łapki, przez wypadek, w którym brał niegdyś udział. Należał do bezpańskich zwierząt, a jak wiadomo bezpańskie zwierzaki nie mają łatwego życia. Poznajcie historię tego milusińskiego futrzaka. I koniecznie zerknijcie na jego zdjęcia. 

Kotek, który w wyniku wypadku stracił łapkę został uratowany przez pewną kobietę, która odnalazła go zupełnym przypadkiem. Akurat przechodziła, gdy usłyszała ciche miauczenie zwierzęcia, które wołało o pomoc. 

Puchatek ostatkiem sił szukał ratunku

Chłopak zużył prawdopodobnie ostatnie siły na znalezienie ratunku i kogoś, kto da mu szansę na życie. Zwierzak uległ najprawdopodobniej wypadkowi, który spowodował jakiś nieodpowiedzialny kierowca, który nie zauważył zwierzaka. Niestety po potrąceniu nie wpadł również na ten genialny pomysł, by zająć się kotkiem, a przynajmniej zawieźć go do weterynarza czy schroniska. 

Kiedy Puchatek leżał tak bezwładnie, niezauważony przez nikogo zrobił coś, czego bezpańskie koty nie robią na co dzień – zaczął miauczeć. Chciał tym sprowokować kogoś, kto mógłby mu pomóc. Warto nadmienić w tym momencie, że koty nie porozumiewają się ze sobą takimi dźwiękami, używają ich wyłącznie po to, by przywołać do siebie człowieka i przekazać mu, że coś jest nie tak. 

Stan kota nie rokował dobrze

Kobieta zaniosła zwierzę do weterynarza i zapłaciła za jego całe leczenie, którego wymagał w trybie pilnym. Lekarze od razu uprzedzili, że stan kociaka jest naprawdę ciężki i nie wiadomo, czy leczenie przyniesie zamierzone skutki. Mimo to wybawicielka podjęła decyzja o próbie ratunku stworzenia.