kotek

Kotek lecący z Oslo do Warszawy został zgubiony ponad 8 dni temu. Poszukiwała go cała Polska i wszyscy bacznie obserwowali postęp poszukiwań. Nareszcie doszło do przełomu i kicia została odnaleziona. Co się z nią działo przez te kilka dni? Kto ją odnalazł? Już wszystko wyjaśniam.

Kotek podróżujący z Oslo do Warszawy, do swojej ukochanej właścicielki – zagubił się ponad 8 dni temu. Mężczyzna, który przewoził wówczas zwierzęta, otrzymał pustą klatkę, w której powinien znajdować się jego pupil. Tak niestety nie było. Jednak udało się odnaleźć zwierzę. 

Kotek zgubiony przez lotnisko, został odnaleziony

Po ponad tygodniu właścicielka zagubionego zwierzęcia poinformowała, że kociak został znaleziony i już jest w pełni bezpieczny. 

– Mała uciekała, nie chciała podejść. Nie mogliśmy pozwolić uciec jej nigdzie dalej w teren. Po jakimś czasie mogłam zbliżyć się na kilka metrów, dużo do niej mówiłam – słuchała, przyglądała się, ale trzymała mnie na dystans. Jedynym wyjściem było z powrotem ‘zagonić’ ją pod budkę, otoczyć, żeby nie uciekła i załatwić klatki-łapki. Wraz z nią był też mały, na moje oko ok. 2-miesięczny szkrabek. Zaprzyjaźnili się – relacjonuje kobieta 

Ktoś z komentujących rozpaczliwy post pani Karoliny sprzed 8 kilku dni, zasugerował, by przeszukać teren znajdujący się tuż obok lotniska. Kobieta odezwała się więc do właściciela posesji, czyli do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej i udało jej się uzyskać zgodę na przeszukanie terenu.