lis

Wielu ludzi wykazuje się rażącą nierozwagą, pozwalając sobie na taką ingerencję w naturę. Choć te zwierzęta zachwycają swoim nietypowym ubarwieniem i obyciem, pod żadnym pozorem nie powinno się ich udomawiać. Można bowiem w ten sposób bardziej im zaszkodzić niż pomóc. Ten lis jest tego właśnie przykładem. Przez ludzką głupotę musi żyć w niewoli.

Sprawę nagłośniła Fundacja Mysikrólik, która zajmuje się tym pięknym, rudym stworzeniem. Lis został udomowiony przez ludzi jakiś czas temu. Oswojone zwierzę na początku miało sprawiać radość swoim właścicielom. Problemy przyszły jednak później.

Kiedy okazało się, że lis rośnie i zaczyna sprawiać więcej kłopotów niż pies czy kot, właściciele się go pozbyli. Zwierzę, które oswoili, zostało przez nich porzucone. Tak lisek trafił do Fundacji Mysikrólik. Jej członkowie przekonują, że to, co zrobili lisowi jego właściciele, to krzywda, której nie da się odkupić. Zniszczyli zwierzęciu całe życie.

ZOBACZ TAKŻE: Myślisz, że są śliczne i milutkie? Te słodziaki mogą zabić!

Lis cierpi po oswojeniu

Dlaczego lisa nie da się tak po prostu wypuścić na wolność? Wszystko przez to, że zwierzę nie boi się w ogóle ludzi. Jest oswojone i chętne do kontaktu z człowiekiem. Sprawia to, że na wolności podchodziłby do przypadkowych ludzi, którzy bez wiedzy o jego łagodnym usposobieniu, braliby go za nosiciela wścieklizny.

Zwierzęciu groziłoby niebezpieczeństwo, a nawet odstrzał, a wszystko to dlatego, że ktoś tego lisa udomowił i oswoił. Teraz zwierzę do końca życia będzie żyło w niewoli, gdyż świat poza kratami jest dla niego niebezpieczniejszy, niż się nam wydaje. Jak apeluje Fundacja Mysikrólik, nie należy oswajać dzikich zwierząt, gdyż łono natury to ich prawdziwy dom.

– Ten Lisek został nielegalnie oswojony przez nieodpowiedzialnych ludzi gdy był małym lisim dzieckiem. Zaczął dorastać i psocić więc postanowiono się go pozbyć i tak trafił do ośrodka który stał się jego domem. Lisek nie może wrócić na wolność ponieważ ludzie mieliby go za wściekłego z racji że nie boi się naszego gatunku i tak zostałby zapewne zabity. To bardzo smutne dlatego nie oswajajcie dzikich zwierząt, bo natura to ich dom – czytamy we wpisie Fundacji Mysikrólik.

źródło: youtube.com