zoo

Zamiast humanitarnie uśpić zwierzęta, strzelano do nich z ostrej amunicji. Właściciel świń z “Rancza Kupały”, czyli lokalnego mini-ZOO nagrał zachowanie urzędników, rozpaczając nad losem swoich podopiecznych. Film trafił do internetu i wzbudził gigantyczne oburzenie. Urzędnicy strzelali do nieprzebadanych świniodzików i świń w ramach walki z afrykańskim pomorem świń. Zachowanie urzędników było dalekie od prawidłowego.

ZOO z 20 lat tradycji

Zdarzenie miało miejsce w Białowieży 19 czerwca na terenie prywatnego “Rancza Kupały”. Wyznaczeni przez weterynarza myśliwi zabili wtedy cztery świniodziki i jedną świnię o imieniu Knurek Jurek, która była lokalną atrakcją dla dzieci. Jak wspomina właściciel rancza, które prowadzi już od 20 lat: Ty wyglądało jak napad, jakiś najazd. Przyjechali w kilka samochodów, na pytanie w jakim celu, usłyszałem “przyjechaliśmy wykonać wyrok”.

Bolesna i długa śmierć

Pan Zenobiusz Golonko, właściciel mini-ZOO podkreśla, że jego zwierząt nawet nie zbadano. W obecności policji zaczęto straszyć pana Golonko gigantycznymi karami finansowymi i przystąpiono do strzelania. Knurek Jurek sam podbiegł do myśliwego, z myślą, że dostanie coś smacznego do zjedzenia i wtedy dostał pierwszą kulkę. Następnie przeczołgał się kilkanaście metrów i dopiero wtedy myśliwy oddał drugi, ostateczny strzał.

Cała sytuacja miała mało wspólnego z ludzkim i humanitarnym wybiciem potencjalnie zarażonych zwierząt. W zachowaniu urzędników, weterynarza i myśliwych można dopatrzeć się wielu nieprawidłowości. A cała akcja wyglądała jak tania i prymitywna rozrywka dla myśliwych.

Rozumiemy, że ASF, czyli afrykański pomór świń jest groźnym wirusem, ale to nie zwalnia nikogo z moralnego i dobrego zachowania.

Nie zamieszczamy filmu ze względu na zbyt drastyczne obrazy.

 

Zobacz też:

  1. PARWOWIROZA W POLSCE. GROZI NAM EPIDEMIA?
  2. TYPOWE BŁĘDY PSIARZY. SPRAWDŹ CZY NIE KRZYWDZISZ SWOJEGO PSA
  3. 5 FILMIKÓW ZE ZWIERZĘTAMI, KTÓRE WZRUSZAJĄ DO ŁEZ