nielegalna hodowla psów

Tani szczeniak, jeśli szukasz takiego, to niestety kupując tanio psa, przykładasz rękę do okrucieństwa. Skazujesz psy na straszne cierpienie. W miejscach, gdzie możesz kupić tanio zwierzę, panują zazwyczaj tragiczne warunki. Suki pokrywane są non stop, a przenoszone w ciut lepsze warunki jedynie na czas porodu. To są machiny okrucieństwa. Zdjęcia obrazujące tę pseudohodowlę, rozerwą Ci serce. 

Nielegalna hodowla psów: dlaczego jest taka popularna wśród ludzi?

Nielegalna hodowla psów nadal zyskuje mnóstwo sympatyków. Dlaczego? Niektórzy ludzie pragną mieć rasowego psiaka, lecz nie chcą wydawać na niego fortuny. Tym samym popyt napędza podaż. Jest to smutne i bardzo przykre wobec zwierzaków, które czekają na adopcje w schroniskach, bądź fundacjach. Dodatkowo żyją one najczęściej w męczarniach, są nadmiernie wykorzystywane. Suki pomiędzy ciążami nie mają żadnej przerwy, a w lepsze warunki są przenoszone tylko na czas porodu. Byleby z powodu zakażenia nie stracić żadnych pieniędzy w postaci szczeniaka. 

Niestety proceder ten uderza również w tych, którzy mają zarejestrowane hodowle i prowadzą je pod bacznym okiem Związku Kynologicznego lub innych organów odpowiedzialnych za sprawowanie kontroli. Tak, sądzę że jednym z głównych powodów istnienia tych nielegalnych hodowli są właśnie niskie ceny psiaków i brak świadomości. 

Czym jest pseudohodowla? Czy nielegalna hodowla psów jest pseudohodowlą?

Niestety część z ludzi rozmnaża zwierzęta przez brak świadomości. Nadal weterynarze przekazują zabobony, jakby sunia dla normalnego rozwoju musiała mieć raz w życiu szczeniaki albo jeśli ma ciążę urojone, to trzeba ją zapłodnić. Tak samo w żaden sposób sterylizacja i kastracja nie wpływają na zmianę charakteru. Co prawda, w niektórych przypadkach mogą utemperować temperament, ale nie zawsze.

Jednak każdy zakup szczeniaka należy bardzo dokładnie przemyśleć i sprawdzić warunki, w jakich przebywał dany psiak. Należy jednak pamiętać, że trzeba zrobić solidne rozeznanie w temacie, poczytać opinie ludzi i najlepiej zdecydować się na to miejsce, które jest legalnie prowadzone. Spis takich miejsc znajdziesz na stronie ZKwP. 

Niestety pseudohodowle nie równają się nielegalnych hodowlom. W roku 2012 zostało zmienione prawo, że mogą być tworzone stowarzyszenia w imieniu utrzymania jakiejś rasy i mogą wtedy rozmnażać zwierzęta. Są one tworzone na wzór Związku Kynologicznego. Jednak ZKwP nie respektuje rodowodów wydawanych przez te pseudozwiązki. W takich miejscach zwierzęta bardzo często także żyją w skrajnych warunkach. Niestety działanie takich instytucji jest w pełni legalny. 

Jakie panują warunki w tej pseudohodowli?

– Psy w całkowitych ciemnościach w pomieszczeniu, w którym panował straszny fetor. Na podłodze leżały resztki słomy wymieszane z odchodami. To właśnie w nim były usytuowane drewniane konstrukcje, jakby trumny. Po otwarciu wieka naszym oczom ukazały się w panice wijące się, chude jak przecinki, ciałka wyniszczonych psów – tak wizytę w gospodarstwie Andrzeja T. relacjonowali przedstawiciele Fundacji Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt Ex Lege.

Hodowla ta została zamknięta w 2016 roku, tuż po interwencji lekarza weterynarii. Interwencja w gospodarstwie Andrzeja T. trwała kilkanaście godzin. Policjanci i wolontariusze Ex Lege odebrali gospodarzowi wycieńczone zwierzęta. Zarzucono mu znęcanie się nad 21 psami, 7 królikami i 3 bykami. Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim uznał, że mężczyzna jest winny. Skazał go na cztery miesiące więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Nakazał mu również zwrot kosztów leczenia i opieki nad zwierzętami, jakie poniosła fundacja Ex Lege – to blisko 6 tys. zł.

– Z posiadanych informacji wynikało, że właściciel gospodarstwa może niewłaściwie opiekować się zwierzętami, jak też sprzedawać je niezgodnie z obowiązującymi przepisami – informowała wówczas Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy radzyńskiej policji. – Lekarz weterynarii stwierdził, że trzem sztukom bydła niezbędna jest pomoc weterynaryjna.

Co grozi mężczyźnie za prowadzenie pseudohodowli?

Przedstawiciele fundacji nie zgodzili się z takim rozstrzygnięciem sprawy i złożyli apelację. W wyniku czego doszło do zmiany wyroku pierwszej instancji, dokonał tego Sąd Okręgowy w Lublinie. Kara więzienia została podwyższona z 4 miesięcy do roku. Mężczyzna dostał również zakaz posiadania zwierząt na okres pięciu lat. Mimo zaostrzenia kary, zwolennicy fundacji uważają, że kara wciąż jest nieadekwatna do popełnionego czynu. 

Zobaczcie poniższe zdjęcia i sami oceńcie. Czy w takich warunkach powinny przebywać jakiekolwiek zwierzęta? 

Dlaczego szczeniaki są drogie? Koszty opieki oraz liczba małych w miocie mają znaczenie

Zastanawiacie się dlaczego szczeniaki w hodowlach tyle kosztują? Załóżcie, że hodowca ma sunię, góra dwie. W normalnej hodowli suka dopuszczana jest raz na półtora roku, jedną cieczkę przechodzi bez zapłodnienia pomiędzy ciążami. Ma czas na regenerację. W pseudohodowlach nie zdąży nabrać sił po odchowaniu maluchów, a za kolejne 4-5 miesięcy jest w ciąży. Często też żyje w brudzie, bez odpowiedniego pożywienia. Małe sunie mają miot nawet dwa razy do roku. Małe, czyli te najbardziej popularne: yorki, chihuahua’y i maltańczyki. Ale w pseudohodowlach są niestety reprodukowane wszystkie rasy. 

Suka w ciąży potrzebuje specjalnej opieki i odpowiedniego żywienia. Szczeniaki, żeby były w pełni zsocjalizowane i nieztraumatyzowane muszą mieć do tego odpowiednie warunki. Niedożywione szczenięta w boksie pełnym odchodów, w dodatku często bez kontaktu z ludźmi, to standard w pseudohodowlach i zdarza się także w tych legalnych, ale nieakceptowanych przez ZKwP. 

Sunia w miocie w przypadku niektórych ras ma np. 1 czy 2 szczeniaki. Koszt opieki, odpowiedniej karmy czy wizyt u weterynarza jest wysoki. Dlatego jeśli sprzedaje szczeniaki np. yorka, to zarobi w skali roku jedynie 3000 tysiące, ewentualnie 6000, jeśli sunia urodzi dwa. Mowa oczywiście o legalnych hodowlach. Wyobraźcie więc sobie, jak ograniczona musi być opieka do minimum w miejscach, gdzie szczeniak takiej rasy kosztuje 1000 złotych nawet. Niestety zdarzają się hodowle gdzie szczeniak kosztuje np. 500 złotych. Nie chcę nawet myśleć, w jakich warunkach tak naprawdę przyszło mu żyć. Nie wierzcie w to co widzie na zdjęciach. Świat przedstawiony na fotografii, może być piękny. Rzeczywistość nie zawsze jest niestety kolorowa. 

Ile kosztuje york, a ile kosztuje labrador? Od czego zależy cena szczeniąt? 

Dlaczego jedne szczenięta są droższe od innych? Dlaczego psy od rodziców z medalami z oficjalnych wystaw psów są dużo droższe?

Wszystko zależy od rasy i predyspozycji suczki, oczywiście znów mam na myśli psy z rodowodem respektowanym przez Związek Kynologiczny w Polsce. W przypadku ras, których sunia wydaje na świat jedno, góra dwa szczeniaki, ceny są wyższe. Ogłoszenia yorków, które mają rodowód oscylują w granicach 3000-4000 tysięcy złotych. W przypadku labradora, który na świat wydaje zazwyczaj od 6 do 8 małych. Cena szczeniaków rasy labrador to około 2000-2500 tysiąca złotych. 

Czy rodowód ZKwP daje pewność, że psy są zdrowe i były w dobrej hodowli? Jakie są najdroższe psy na świecie?

Niestety dochodzą słuchy, że w legalnych hodowlach, takich respektowanych i uznanych przez Związek Kynologiczny w Polsce, są czasami ukrywane wady wrodzone, tj. wady serca czy stawów. Ale zapewnione są na pewno badania i szczepienia, bo to musi być dokumentowane przed ZKwP. Zdarza się jednak, że szczeniaki z legalnych hodowli nagle zaczynają chorować i umierają we wczesnym wieku. 

Najdroższe psy świata, a jeśli masz ochotę na galerię z opisami, kliknij tutaj:

  1. mastif tybetański, od 7 tysięcy złotych;
  2. rosyjski toy, od 5 tysięcy złotych;
  3. pomeranian, od 4 tysięcy złotych;
  4. cavalier king charles spaniel, ok. 6 tysięcy;
  5. gryfonik brukselski, ok. 4 tysięcy;

Niestety w tej rozpisce znajduje się też nielegalny mix pudla z labradorem, jeśli chcecie zobaczyć, jak wygląda, zapraszamy do galerii Najdroższe psy świata.

Zobacz także:

  1. Wyrzucił bestialsko psa z pędzącego samochodu. Internauci domagają się kary
  2. Straszne! Jechał z psem wbitym w zderzak, zorientował się po 300 km
  3. Strażnicy mieli pomóc. Na oczach ludzi znęcali się nad bezbronnym zwierzęciem