pies w chinach

Pies w Chinach nie ma łatwego życia. Dla nas jest przyjacielem, członkiem naszej rodziny. Nie wyobrażamy sobie, aby jego mięso mogło znaleźć się na naszym talerzu, jednak tak jak my jemy krowę, niektóre kraje jedzą psy. Nie uwierzycie, w jaki sposób ten mężczyzna uratował psa.

Pies w Chinach nie zawsze ma kolorowe życie. Ten mężczyzna się o tym przekonał. Idąc bowiem ulicą natknął się na ludzi sprzedających żywe psy na mięso. Nie mógł przejść obok tego obojętnie. 

Pies w Chinach miał być sprzedany na mięso

Mężczyzna, choć mógł uratować tylko jednego, zrobił i tak więcej niż reszta osób, która obojętnie mijała sprzedawców z psami. Zapłacił za psa prawie 350 zł. Gdy tylko dotarł do domu, zrobił zdjęcie, w jaki sposób sprzedaje się żywe zwierzę i uwolnił jak najszybciej psa. 

Pies był zawinięty w małym worku, takim, w jakim my kupujemy ziemniaki. Jest to nie dopomyślenia, w jaki sposób traktowane są psy. Choć mężczyzna nie może w swoim domu posiadać psa, zostawił go w swoim biurze, gdzie i tak spędza duzo czasu. Nadał mu nawet imię. Co jest jednak najważniejsze?