porzucony pies

Porzucony pies to zawsze bardzo smutny widok. Niestety to codzienność dla wolontariuszy miejskich schronisk i fundacji. Zwierzęta porzucona są na skalę masową. Tak też było w przypadku porzuconej suni. Została najprawdopodobniej wyrzucona z pseudohodowli, kiedy przestała nadawać się do rozmnażania. Jej strach przed człowiekiem rozrywał serce.

Porzucony pies: dlaczego ludzie porzucają?

Porzucony pies, zwykle zostaje oddany przez nieodpowiedzialność właścicieli. Bardzo często zdarzają się adopcje zwierzaków, które nie są do końca przemyślane. Wiem, o czym mówię, jestem wolontariuszką i napatrzyłam się już na to wielokrotnie. Oczywiście nie negujmy tego, że niektórzy ludzie zostawiają swoich zwierzęcych przyjaciół ze względu na przejściowe, bądź trwałe problemy zdrowotne. W takich sytuacjach istnieje również multum innych rozwiązań, które nie muszą zakończyć się oddaniem naszego czworonoga. Jednak nie wszyscy mogą pozwolić sobie na opłacanie hotelu przez czas leczenia. Czasem właściciel umrze, a krewni nie chcą lub nie mogą zaopiekować się zwierzakiem. Co wtedy się z nim dzieje? Trafia pod opiekę schroniska, schronu bądź fundacji. W najgorszym wypadku spotka na swej drodze zwyrodnialca, który zrobi mu krzywdę. Historia, która obejrzycie poniżej, pokaże wam jak zwierzęta potrafią cierpieć. Rozrywający widok. 

Trauma do końca życia

Nieważne jednak, jaki jest powód. Naszemu zwierzęciu nie robi to żadnej różnicy. Dla niego to i tak będzie olbrzymia trauma, która wywoła nieodwracalne problemy behawioralne. Pewien porzucony pies w schronisku, w San Bernardino nie rozumiał, co takiego się wydarzyło. Wabiła się wówczas Mamas, jednak jej imię zostało zmienione na Loretta. Sunia była bardzo zaniedbana, miała szczeniaki na chwilę przed jej oddaniem. Zdaniem pracowników placówki, była przeznaczona do rodzenia dzieci, niczym jakaś maszynka. 

Loretta była przerażona zmianą miejsca zamieszkania. Z pewnością spotkała ją straszliwa krzywda ze strony dotychczasowych opiekunów. Jak informują pracownicy, bała się chodzić i cały czas się trzęsła ze strachu i smutku.

Czytaj także: Bezdomny pies miał zostać zabity, znalazł dom. Jego reakcja wyciska łzy z oczu

Co się stanie z Lorettą?

Powoli zaczęła się otwierać na ludzi. Zaczyna machać ogonkiem na przywitanie, jednak wciąż jest nieufna i bardzo ostrożna w kontaktach. Na pewno będzie przeznaczona do adopcji, ale wpierw musi nabrać większego zaufania do człowieka. Dopiero wtedy będzie mogła rozpocząć normalne życie. 

Zobacz także:

  1. Bezdomny pies miał zostać zabity, znalazł dom. Jego reakcja wyciska łzy z oczu
  2. Te historie dowodzą, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Zgadzasz się?
  3. To się dzieje naprawdę! Rząd PiS będzie płacił za… zabijanie dzikich zwierząt