psa potrącił samochód

W niedzielny wieczór sunia o imieniu Diana wyszła ze swoją właścicielką na spacer, niestety sunia pognała w nieznanym kierunku. Opiekunka psa nie przejmowała się tym zbytnio, to nie pierwszy raz, kiedy Diana udała się na dłuższą wycieczkę. Tego samego dnia pewna para zobaczyła z balkonu psiaka w obroży na chodniku, pomyśleli, że komuś uciekł albo został porzucony. Wtedy usłyszeli nagły pisk i skowyt psa. Psa potrącił samochód.

Sąsiadka powiedziała: “za barierką leży potrącony pies”

Paweł i Paulina, para która zauważyła wcześniej z balkonu psa, od razu wybiegli z domu, żeby pomóc czworonogowi. Wtedy okazało się, że zszokowany, potrącony pies zaczął biec przed siebie i wpadł w panice do rzeki Soła. Niestety zwierzę zostało na tyle mocno uderzone podczas wypadku, że nie było w stanie pływać i zaczęło się topić. 

Pies się topił w rzece Soła

Pies tonął, a Paweł z Pauliną nie wiedzieli, jak mogą mu pomóc. Sytuacja stawała się coraz bardziej dramatyczna, prąd zaczął go znosić. Wtedy do akcji włączyli się wędkarze. Podpłynęli szybko do psa i podbierakiem. Psu udało się dopłynąć do brzegu. Niestety pojawił się kolejny problem. Zwierzę nie było w stanie wejść na betonowy, wysoki brzeg. Konieczne było wezwanie jednostki Straży Pożarnej. 

Przyjechali Strażacy z OSP w Międzybrodziu Żywieckim. Niestety psiak był przerażony i był agresywny. 

Pies cierpiał, więc był nieufny, warczał gdy do niego podpłynęliśmy. Musieliśmy zarzucić mu bluzę z munduru kolegi na głowę i wsadziliśmy na lodź. Od tego czasu był spokojny. Leżał zawinięty w bluzę w łodzi aż do przyjazdu weterynarza – opowiadają strażacy. 

Znalazła się właścicielka psa

– To moja Diana – odkryła właścicielka psa, czytając post na Facebooku. – Jakiś idiota potrącił psa i jak gdyby nic pojechał dalej. Może znajdzie się właściciel pieska, warto udostępnić – skomentowała na Facebooku Paulina. – Potrącił mojego psa – odpowiedziała właścicielka Diany. – Masz szczęście, że zadzwoniłem po straż, bo by się utopił i tyle byś psa widziała – odpisał Paweł.

Następnego dnia właścicielka Diany zgłosiła się do schroniska dla zwierząt i zabrała psa do weterynarza. – Zrobili jej prześwietlenie, ale nie ma złamania. Nie jest w gipsie. Jest bardzo potłuczona i obolała – mówi dziewczyna. 

Naszym zdaniem właścicielka powinna bardziej uważać na swojego czworonoga, jej bezmyślne zachowanie kosztowało czworonoga praktycznie utratę życia. 

Zobacz także:

  1. Matka z córką katowały szczeniaka, próbowały go brutalnie zabić

  2. 25+ najśmieszniejszych zdjęć zwierząt. Poprawa humoru gwarantowana

  3. Jakie są kary za puszczanie psa bez smyczy? W każdym mieście inaczej

Archiwum prywatne
psa potrącił samochód
Zdjęcia pochodzą z profilu OSP w Miedzybrodziu Żywieckim