psy do walk

Jak donosi serwis opole.wyborcza.pl sprawa, która rozpoczęła się od kwietniowej interwencji ciągnie się dalej. Towarzystwo Ochrony nad Zwierzętami odebrało pod koniec kwietnia parze sześć psów raz pitbull oraz amstaff. Zwierzęta była skrajnie zabiedzone, niedożywione oraz miały pełno blizn i ran. Już wtedy istniało podejrzenie, że to psy do walk. 

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami interweniowało

Po anonimowym zgłoszeniu sześć psów razy pitbull oraz amstaff w asyście policji zostało zabranych właścicielom. Istnieje mocne podejrzenie, że zwierzęta były hodowane do walk psów. Wszystkie zwierzęta odebrane tym ludziom były wygłodzone, miały liczne rany i blizny. Trzymane były w katastrofalnych warunkach. Ich kojce były za małe i całe betonowe.

Sprawa mogłaby jednak nigdy nie ujrzeć światła dziennego, gdyby nie anonimowe zgłoszenie. Poinformował on wolontariuszy, że na terenie posesji należącej do wieloosobowej rodziny szkoli się najprawdopodobniej psy do walk. Jeszcze tego samego dnia kilku pracowników TOZ-u udało się pod wskazany adres. Na miejsce od razu wezwano policję w obawie, że rodzina będzie próbowała ukryć psy.

Psy do walk były skrajnie zabiedzone

Po otrzymaniu zgłoszenia pod bramę gospodarstwa zajechało sześć samochodów należących do TOZ-u.

– Psy były w bardzo złym stanie, z kolei ich właścicielka próbowała nas przekonać, że nic poważnego im nie jest. Czworonogi były niedożywione, zarobaczone, występowały zmiany zapalne skóry, nie miały żadnej tkanki tłuszczowej, a u niektórych pojawił się nawet częściowy zanik mięśni – wylicza Irena Otremba, prezes Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Opolu.

Absurdalne oczekiwania właścicieli

Sprawa jest w toku, w najbliższych dniach zostanie podjęta decyzja czy sprawa trafi do sądu. Wszystko wskazuje, że tak. Tę wersję potwierdzają także wolontariusze TOZ-u.

Najdziwniejsze i najbardziej absurdalne w tej sytuacji są reakcja i oczekiwania właścicieli. Rodzina domaga się zwrotu czworonogów. Jednak, jeśli na sto procent potwierdzi się wersja, że zwierzęta były hodowane do psich walk – na pewno nie wrócą do swoich poprzednich właścicieli.

Za taki czyn grozi im do 3 lat pozbawienia wolności oraz nawiązka finansowa w wysokości 100 tysięcy złotych. Jeśli sąd dopatrzy się znamion znęcania się ze szczególnym okrucieństwem, wymiar kary wzrośnie do 5 lat bezwzględnego pozbawienia wolności.

Zobacz także:

  1. Największe psy na świecie. Będziesz naprawdę zdumiony ich wielkością [GALERIA]
  2. Pies wpadł w bestialską pułapkę. Pomogli mu cudowni ludzi, popłaczesz się
  3. Uważajcie na spacerach na psiaki i siebie! Ta roślina powoduje dotkliwe i groźne oparzenia