schronisko dla zwierząt

Schronisko dla zwierząt jest miejscem, w którym panują niezwykle skrajne emocje. Zwierzaki czują się w nim opuszczone i osamotnione. Nic dziwnego jest to bardzo smutne miejsce pełne nieznanych zapachów i dźwięków. Najgorsze, że mnóstwo zwierząt jest ignorowanych przez odwiedzających, przez co mają jeszcze mniejsze szanse na adopcję. Takim właśnie psiakiem był Noodles, którym to nikt się nie interesował. 

Schronisko dla zwierząt: nikt go nie chciał

Schronisko dla zwierząt jest o tyle specyficzną placówką, że przez jej mury przewija się mnóstwo zwierząt. Jedne znajdują domy błyskawicznie, nierzadko w ciągu jednego dnia. Inne z kolei muszą odczekać swoje w kolejce, nim zdobędą ten zaszczyt, jakim jest coś, co powinno być w pełni normalne. W obecnych czasach panuje przepełnienie schronisk. Oznacza to, że jest więcej zwierzaków, niż wolontariuszy. Niestety nie wszystkim można pomóc, szczęśliwie nadal znajdują się tacy ludzie jak Howard Holloman, który to adoptował psa. 

Howard od dawna pomaga bezpańskim zwierzętom

Mężczyzna od dawna udziela się na rzecz bezpańskich zwierząt i pomaga im jak tylko może. Sam zresztą posiada dwa psiaki, które zostały przygarnięte ze schroniska. Jeden z nich był tak przerażony zmianą swojej sytuacji życiowej, że unikał wszelkiego kontaktu wzrokowego z kimkolwiek i nie chciał utrzymywać żadnych relacji. Siedział jedynie w kącie i wpatrywał się w ścianę. Niestety był również ignorowany przez ludzi i pomijany we wszelkich rozważaniach nad adopcją któregoś z psów. Howard dał suni ogromną szansę na lepsze życie i kochającą rodzinę. 

Suczka odżyła chwilę po adopcji

Holloman swoim uporem i walką o Noodles doprowadził do tego, że sunia odżyła. Najlepszym lekarstwem stał się Weezie, który zaraził sunie swoją energią i zachęcał ją do wspólnych zabaw. Ewidentnie podziało to kojąco na suczkę i regenerująco. Psiaki stały się wprost nierozłączne i dosłownie wszystko, co robiły – robiły razem. Historia tej psiny jest doskonałym dowodem na to, że każdy pies niezależnie od swojego stanu zdrowia i psychiki, zasługuje na kochający dom i rodzinę. Zobaczcie te zdjęcia, które idealnie ujmują przemianę suczki. 

Wszyscy ignorowali tego przerażonego psa w schronisku. Biedactwo cały czas siedziało w kącie

Wszyscy ignorowali tego przerażonego psa w schronisku. Biedactwo cały czas siedziało w kącie

Wszyscy ignorowali tego przerażonego psa w schronisku. Biedactwo cały czas siedziało w kącie

Zobacz także:

  1. Była tak wychudzona, że kości przebijały się przez skórę. Koszmarny wygląd suczki
  2. Tak “brzydki” pies, a tyle tysięcy kosztuje, czyli kilka słów o najdroższych psach świata
  3. Kilkadziesiąt zwierząt, fetor i odchody. Interweniować musieli sąsiedzi