śląskie

Śląskie. Wielokrotnie poruszany jest temat znęcania się nad zwierzętami. Mam czasem wrażenie, że można mówić i pisać o tym bez końca. Niestety takie okropne sytuacje dzieją się dosłownie każdego dnia. Niewinne stworzenia nie mają możliwości obronienia się przed swoim oprawcą. Ich milczenie okraszone jest gigantycznym bólem. 

Śląskie: brutalnie torturował psa

Śląskie. W maju bieżącego roku doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia, które zaszokowało mieszkańców okolicznych miejscowości, jak i całego kraju. Co się wydarzyło? W gminie Rudziniec komisariat policji otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, który znęcał się nad psem. Wszystko wydarzyło się 22 maja przed godziną 8 rano, kiedy to mieszkaniec gminy napotkał na jednej z ulic miasta samochód ciągnący za sobą psa. Postanowił natychmiast zareagować i to właśnie on powiadomił funkcjonariuszy o tym haniebnym czynie. Przypilnował również, aby sprawcę zatrzymać do czasu przyjazdu policji. 

Szokujące tłumaczenie oprawcy

Smycz czworonoga została przyczepiona do klapy bagażnika. Czyn ten jest szokujący sam w sobie, jednak tłumaczenie sprawcy zdarzenia wprawia w jeszcze większe osłupienie i sprawia, że można naprawdę bardzo szybko stracić jakąkolwiek wiarę w ludzką empatię. 72-letni mężczyzna, który prowadził wówczas auto i okazał się właścicielem torturowanego czworonoga, podał szokujące tłumaczenie na obronę swojego czynu. Mówił, że potrzebował przewieźć zwierzę z punktu A do punktu B, jednak obawiał się o stan swojej tapicerki i o to, że psiak ją pobrudził. Ponoć już kiedyś doszło do takiej sytuacji. 

Czy pies przeżył?

– Kierowca fiata, a zarazem właściciel czworonoga tłumaczył, że w ten sposób próbował przetransportować psa do domu, gdyż zwierzę uciekło mu z podwórka, a nie chciał też zabrudzić samochodu. Mieliśmy tu do czynienia z wyjątkowym okrucieństwem. Pies miał starte łapy, a sierść z boku, na którym był wleczony była starta do krwi – informuje rzecznik gliwickiej policji, nadkomisarz Marek Słomski 

Pies trafił w bardzo ciężkim stanie do weterynarza, gdzie uzyskał należytą pomoc. 72-latek winny tych jakże okrutnych tortur, usłyszał zarzut znęcania się i grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności. W takich sytuacjach zawsze zastanawiam się nad tym czy kara ta nie jest jednak zbyt łagodna i nieadekwatna do czynu. Jak sądzicie?

śląskie

Zobacz także:

  1. Kot został uratowany w ostatniej chwili. Odwdzięcza się w nietypowy sposób
  2. Skatował psa, następnie ciągnął po ziemi na sznurku. Trwa walka o jego życie
  3. Husky i niedźwiedź polarny bawią się na nagraniu. Koniec jest jednak tragiczny