To, że koty i psy padają ofiarami znęcania się nad zwierzętami, wiedzą niestety wszyscy. Niestety okrucieństwo ludzi nie kończy się na tym. Na jednej z grup w serwisie Facebook pojawiło się makabryczne ogłoszenie. Na sprzedaż była świnka morska z podpisem “pokarm dla węża”. Reszta opisu zresztą była bardziej brutalna. Świnka, a właściwie kawia domowa, była bestialsko maltretowana przez swojego właściciela.

Świnka morska i kawia domowa, to to samo? Czym jest kawia domowa?

Świnka morska tylko w nazwie potocznej nią jest. Poprawna nazwa tego zwierzątka to kawia domowa. Jest to udomowiony gryzoń z rodziny kawiowatych. Została udomowiona przez południowoamerykańskich Indian jeszcze przed wiekiem XV. Niestety cztery stulecia później zaczęto używać tych zwierząt w laboratoriach. Wśród ludności z Południowej Ameryki nadal jest popularna ich hodowla na mięso. Jednak w Polce są to zwierzęta domowe, które szczególnie rekomendowane jest, jako pierwsze zwierzątko dla dziecka

Świnka morska jako pokarm dla węża

Na jednej z gliwickich zamkniętych grup “kupię/sprzedam” pojawiło się makabryczne ogłoszenie. Na sprzedaż była świnka morska, post był zatytułowany “pokarm dla węża”. Zresztą reszta opisu także mrozi krew w żyłach. W treści można przeczytać, że zwierzę było głodzone, bite oraz przypalane papierosami. 

“Sprzedam swinke morska idelany pokarm dla weza,swinka jest czesto przypalana papierosami ,duszona a nawet glodzona ,czasem gdy sie nudze wraz z synem strzelamy w nia z wiatrówki, jest odporna na topienie ,wyzwiska i wszelaki tortury ,zapraszam tylko zdecydowane osoby”
– oto treść ogłoszenia (pisownia oryginalna) zamieszczonego przez, prawdopodobnie mieszkańca Zabrza. Takie miasto wpisał w ankiecie przed przyjęciem do grupy. 

Czytaj także: Zostało coraz mniej czasu. Musisz zdecydować, czy pomożesz zwierzętom

Głupi żart czy bestialstwo?

Nie wiadomo czy post był głupim żartem czy jest niestety okrutną prawdą. Post, który tak zszokował 70-tysięczną grupą na Facebooku, został już usunięty przez administratorów. Zostali oni także poinformowani przez autora postu, że wpis był tylko głupim żartem. Osoba, która go stworzyła, napisała sprostowanie i przeprosiła. Jednak sierż. sztab. Krzysztof Pochwatka z gliwickiej Komendy nie jest pewien, czy sprawa z autorem wpisu i świnką morską jest zamknięta. 

Autor wpisu stworzył sprostowanie po tym, jak internauci zaczęli mu w serwisie Facebook grozić, nawet śmiercią, w wiadomościach. 

“Żart lub nie, jako Policja mamy ustawowy obowiązek sprawdzenia informacji o wszelkich objawach znęcania się nad zwierzętami. Sprawa zostanie wyjaśniona przez Nas. Po wykonaniu stosownych ustaleń zostanie podjęta decyzja o wszczęciu postępowania, jeżeli będą ku temu przesłani lub brak przesłanek do wszczęścia sprawy” – powiedział Krzysztof Pochwatka. 

Ustawa o ochronie zwierząt została zaostrzona

Ustawa o ochronie zwierząt z 1997 roku została znowelizowana kilka miesięcy temu. Obecnie za znęcanie się nad zwierzętami grozi do 3 lat pozbawienia wolności, a nie jak wcześniej 2. Jeśli sąd, policja lub prokurator dopatrzą się znamion szczególnego okrucieństwa – kara może wzrosnąć do lat 5. Sprawca może zostać także obciążony karą finansową do 100 tysięcy złotych. 

świnka morska

Zobacz także: 

  1. Te zdjęcie udowadniają, jak głupi potrafią być ludzie [GALERIA]
  2. Ten sławy artysta zabił bestialsko dziesiątki zwierząt. Powód Cię rozwścieczy
  3. GWIAZDY zabijają zwierzęta regularnie, przyznali się. Na jaką karę zasługują?