szczeniak

Szczeniak, mimo że przeżył tylko kilka miesięcy na tym świecie, doświadczył od losu i ludzi tylko tego, co złe. Ktoś dopuścił się niezwykłego bestialstwa względem tego małego psiaka. Ja postaram się jednak skupić na tych ludziach, którzy wyciągnęli do tej malusieńkiej suni pomocną dłoń. 

Szczeniak, którego dotyczy ta historia powinien już nie żyć. Stan w jakim znaleźli go wolontariusze, był naprawdę tragiczny. Jednak maluch miał wielką wolę życia i się nie poddał, mimo cierpienia jakiego doznał ze strony ludzi. Poznajcie Poppy, uroczą 7-miesięczną sunię, której historia skończyłaby się bardzo smutno, gdyby nie wspaniała Susanne Vogel. 

Szczeniak potrzebował natychmiastowej pomocy

Susanne Vogel, na której drodze stanęła Poppy, żyje w obozie badawczym w Bostwanie. Jej praca polega na obserwowaniu życia bostwańskich słoni. Jednak pewnego dnia na jej drodze stanął mały szczeniak. Na pierwszy rzut oka było widać, że potrzebuje pomocy i to natychmiastowej. Zresztą sama podczołgała się pod obóz, wręcz ostatkiem sił. 

Kiedy kudłata dziewczynka stanęła na drodze tej kobiety, była niezwykle wychudzona, brudna i zaniedbana. Jednak najbardziej alarmujące było to, w jakim stanie były jej tylne łapki. Były całkowicie niesprawne za sprawą bardzo ciężkiego urazu kręgosłupa. Pracownicy ośrodka byli w szoki, że zwierzak przeżył taki uraz i udało mu się dojść do ludzi, gdzie mogła otrzymać pomoc.