Czasem brakuje nam już słów, jak widzimy do czego zdolni są ludzie. Są w stanie skrzywdzić bezbronne stworzenia w najgorszy możliwy sposób. Skazując je na męczeńską śmierć. Okrucieństwo ludzi niestety nie ma chyba granic. Ta historia jest tego żywym przykładem.

Pudełko z napisem “ZASTRZEL MNIE”

Pewien myśliwy udał się na spacer po lesie w Teksasie ze swoją żoną. Podczas wędrówki natknęli się na ukryte w krzakach pudełko z napisem “Zastrzel mnie”. Już sam tekst był bardzo podejrzany. Gdy zajrzeli do środka, ich serca zamarły – znaleźli w nich najgorszy dowód na okrucieństwo ludzi. W pudle było sześć wygłodzonych, zaniedbanych, miesięcznych szczeniaków. Osoba, która porzuciła szczeniaki w pudełku, nie zostawiła im ani jedzenia, ani wody. Para niezwłocznie skontaktowała się z Karen Rene’e z Underdog Project, która zajmowała się na tym terenie przypadkami porzuconych zwierząt.

Szczeniaki w pudełku

Parze udało się dostarczyć psiaki do Karen Rene’e. Organizacja, w której działała Rene’e miała na celu zapewnianie psiakom opieki, zwłaszcza tym porzuconym i maltretowanym. Jeśli ktoś miał uratować psiaki, to właśnie była fundacja Underdog Project.

Kiedy szczenięta trafiły pod opiekę Karen, ich stan był naprawdę ciężki. Imiona, które nadała im kobieta miały prognozować wyście z choroby. Zostały nazwane zgodnie z imionami greckich bogów: Ares, Apollo, Afrodyta, Atena, Atlas i Hera.

Nie wszystko skończyło się dobrze

Mimo tego, że psiaki zostały otoczone odpowiednią opieką weterynaryjną – dwa z nich nie przeżyły. Afrodyta i Atena nabawiły się pasożyta, z którym niestety nie udało im się wygrać. Walczyły dzielnie, ale niestety pokonał ich człowieka – swoim bestialskim zachowaniem, które doprowadziło do ich śmierci.

Po wyleczeniu wszystkich chorób, pasożytów i ran cztery szczeniaki: Apollo, Atlas, Hera i Ares trafiły do domu Karen Rene’e. W domu wolontariuszki od razu zaprzyjaźniły się z córką kobiety, która była niewidoma i cierpiała na stwardnienie rozsiane.

Psiaki niezwykle dokazywały w domu Karen – chłopcy mieli w zwyczaju pakować się po łóżko, spod którego nie mogły wyjść. Wtedy zaczynały przeraźliwie płakać i piszczeć, póki nikt im nie pomógł. Niestety Karen nie mogła zatrzymać zwierząt, dlatego znalazła im niezwykle kochające domy. Wszystkie psiaki obecnie prawidłowo się rozwijają i wszystko wskazuje, że zapomniały o traumie, którą zgotował im człowiek.

Uratowane dzięki łasce

Gdyby myśliwy i jego żona zignorowali pudełku lub postąpili zgodnie z instrukcją “zastrzel mnie” napisaną na pudełku, cała ta historia nie miałaby happy-endu. Całe szczęście para wiedziała z kim się skontaktować i przekazała szczeniaki pod opiekę odpowiednich ludzi.

A Ty wiesz, jaka organizacja w Twoim mieście zajmuje się porzuconymi psami? Może warto sprawdzić? Jeśli nie ma takiej fundacji w waszej okolicy, możecie skontaktować się z policją, strażą miejską lub urzędem gminy. Oni powinni udzielić Wam odpowiednich informacji.

Zobacz także:

  1. Mroczne sekrety małych kotków
  2. Publicznie mordują zwierzęta. Uważają się za artystów
  3. Kastracja psa. Wskazania zdrowotne, behawioralne i nie tylko