zoo

ZOO przyznało się do zabicia kilku lwiątek. Zwierzęta urodziły się w zamkniętej placówce, która z założenia powinna chronić te małe istnienia. Niestety zamiast tego, maleństwa zostały uśmiercone. Co się takiego stało? I jak mogło do tego dojść? 

ZOO jest z założenia miejscem, które zajmuje się zwierzętami, niemogącymi z jakichś powodów funkcjonować na wolności. Co roku odwiedzane jest przez tysiące osób, które to przychodzą tłumnie zobaczyć te dzikie zwierzęta

ZOO zamordowało niewinne zwierzęta

Całe zajście miało miejsce w Szwecji, gdzie doszło do porodu kilku małych lwiątek. Dzikie zwierzęta były w pełni zdrowe i nic im nie dolegało. Szwedzkie ZOO postanowiło jednak dokonać mordu na niewinnych zwierzętach. Jako powód władze placówki podały fakt, że maluchy stały się zbędne i niepotrzebne, gdyż należały do zwierząt nadwyżkowych znajdujących się w placówce. 

Szokujący jest z pewnością fakt, że proceder ten kwitnie od dłuższego czasu, bo już od 2012 roku. Według dokumentów, które przedstawiło ZOO wszystkie usypiane przez nich maluchy, były zdrowe. Bo Kjellson dyrektor szwedzkiej placówki przyznał, że część z tych zwierząt musiało czasem zostać poddanych eutanazji.