ZOO w Borysewie

W ZOO w Borysewie w ubiegłym roku doszło do niecodziennej sytuacji. Na oczach widzów biała lwica zaczęła rodzić. Szokującym było to, że nikt nie wiedział, że dzika kotka jest w ciąży. Niestety niezwykła scena bardzo szybko zamieniła się w scenę z horroru. 

ZOO w Borysewie: na oczach zwiedzających na świat przyszły małe lwiątka

Zoo w Łodzi, a raczej zwiedzający, poinformowali w mediach społecznościowych o niecodziennym zajściu. Informacja o tym bardzo szybko dotarła także do mediów. 

Zaraz po pokazie na wybiegu dla lwów, jedna z lwic zaczęła rodzić. Ludzie z niedowierzaniem patrzyli na młodziutką mamę. Zszokowani byli także turyści, którzy nie spodziewali się takiej atrakcji, a pracownicy ZOO w Łodzi podkreślili, że nie wiedzieli, że biała lwica jest w ciąży. Niestety ten piękny widok nie trwał wiecznie. Po niedługim czasie sytuacja zamieniła się w scenę z horroru. 

Jak to się stało, że pracownicy ZOO w Borysewie nie wiedzieli o ciąży lwicy? Kiedy lwy się rozmnażają?

Samica białego lwa była niezwykle młoda w momencie porodu. Miała zaledwie 16 miesięcy, a samiec który ją pokrył, był jeszcze młodszy. Dlatego zaskakującym jest to, że samica zaszła w tak młodym wieku w ciążę.

Moment kiedy lwy wchodzą w etap rozrodczy następuje około 3 roku życia. Na dodatek lwica nie miała żadnych symptomów, nie przybrała na wadze, a gruczoły mlekowe nie były nawet powiększone. Całą sprawę komentuje także opiekunka dzikich zwierząt drapieżych z ZOO Safari w Borysewie Danuta Michalak na filmie załączonym poniżej. Widać po kobiecie, że ją ta sytuacja też wiele kosztowała. 

Lwy, które przyszły na świat w ZOO Safari w Borysewie, nie przeżyły

Tak, jak pisałam wyżej, urocze widowisko zamieniło się w scenę z horroru. Przyjściem na świat młodych zdziwione, oprócz pracowników ZOO i zwiedzających, były także lwy. Niestety nie przyjęły tej niespodzianki w dobry sposób. Małe lwiątka zostały zaatakowane przez inne koty przebywające na wybiegu. 

Sprawa zakończyła się niestety tragicznie. Lwy zaczęły uderzać młodymi lwiątkami o ziemie, podrzucały je i gryzły. Początkowo opiekunowie zwierząt nie mogli wejść na wybieg, ale kiedy tylko jeden agresor został przy młodych, został tymczasowo uśpiony. W tym czasie pokiereszowane lwiątka zostały zabrane przez weterynarza. 

Niestety nie wszystkie lwiątka przeżyły. Na świat przyszły 3 młode i niestety w efekcie ataków innych kotów dwa z nich nie przeżyły. Poniżej zobaczycie film, na którym przedstawiciele ZOO tłumaczą całą sytuację. Widać, że oni także są tym wstrząśnięci. 

Zobacz także:

  1. Bezdomny pies wziął udział w maratonie. Na mecie znalazł coś najważniejszego
  2. Skatował psa, następnie ciągnął po ziemi na sznurku. Trwa walka o jego życie
  3. Psy z włosami dobrym pomysłem dla alergika? Nie do końca