zooturystyka

Wyjeżdżając na wakacje chcemy odpocząć, często chcemy zdystansować się do życia codziennego. Umilamy sobie wyjazdy wycieczkami, wyjściem na plaże, a także głaskaniem miejscowych zwierzaków. Umożliwiają to tubylcy, którzy w newralgicznych punktach turystycznych ustawiają się z klatkami, gdzie siedzą lori i różne małpki. Jeśli nam się poszczęści, spotkamy słonia na łańcuchu, na którym za drobną opłatą, będziemy mogli się przejechać. Jednak czy zooturystyka jest etyczna i dobra? Raczej nie. 

Zooturystyka – czym jest?

Firmy turystyczne na całym świecie czerpią korzyści z najokrutniejszych rodzajów turystycznych atrakcji przyrodniczych na Ziemi. Niezależnie od tego, czy chodzi o jazdę na słoniach, wykonywanie selfie z tygrysami czy pokazy delfinów, działania te mogą powodować cierpienia dzikich zwierząt przez całe życie.

Codziennie na całym świecie setki tysięcy zwierząt cierpi “za kurtyną”, gdzie nie dochodzi wzrok ciekawskich turystów. Na pokaz zadbane, szczęśliwe i wykonujące sztuczki i polecenia zwierzaki – po zejściu z pola widzenia są w okrutny sposób tresowane, bite i wykorzystywane. TY możesz również pomóc w zaprzestaniu tych procedur. Wystarczy, ze będziesz MYŚLEĆ i rozsądnie dobierać atrakcje.

Zooturystyka – lista najokrutniejszych atrakcji

Zooturystyka: jazda na słoniach

Trener, który szkoli słonie w bardzo brutalny sposób stwierdził, że żeby wychować słonia i nauczyć go sztuczek, trzeba go złamać. W tym celu małe słoniątka odbierane są matkom w okresie niemowlęcym. Zmuszane są do przerażającego szkolenia, które polega na ograniczeniu ruchu, zadawanym silnym bólu i ograniczeniu jedzenie oraz wody. Turyści tego nie widzą, bo słoń jest tzw. złamany i zwierzak nie widzi już nadziei na lepsze życie. Hak używany podczas jazd, ma cały czas przypominać o dominacji człowieka nad zwierzęciem.

Zooturystyka: selfie z tygrysem

Jak wiadomo, tygrysy należą do drapieżników i kontakt z nimi do najbezpieczniejszych nie należy. Niestety Tajlandczycy wiedzą, jak powstrzymać agresję w zwierzęciu. Mały tygrys jest zabierany od matki i podporządkowany całkowicie człowiekowi.

Turystom służą, jako niezwykłe i śliczne rekwizyty do zdjęć. Zazwyczaj trzymane są na łańcuchach i ściskane przez tysiące ludzie dziennie. Biorąc pod uwagę specyfikę kota, to musi być to dla takich tygrysów wielka trauma.

Zooturystyka: spacer w lwem

Następstwem powyższej atrakcji są spacery z lwem lub tygrysem. Kiedy koci drapieżnik podrośnie na tyle, że turyści nie będą mogli do podnieść i poprzytulać, zwierzak, wbrew swojej naturze jest uczony grzecznego chodzenia na smyczy. Często sugeruje się turystom, że jeśli zwierzę zachowuje się agresywnie, należy je uderzyć.

Te lwa całe życie spędzają w niewoli. Niestety kociak, który przyszedł na świat w nienaturalnym środowisku, nie jest w stanie do niego dołączyć.

Zooturystyka: dotykanie żółwi morskich

Ostatnia na świecie farma żółwi morskich znajduje się na Wypsach Kajmańskich. Tamtejsi turyści mogą wyciągać żółwie z wody, a nawet je jeść. Cierpiące żółwie, żyjące w strasznych warunkach narażone są na śmierć lub groźne obrażenia – bardzo często wypadają ludziom z rąk.

Zooturystyka: lwy w RPA

Wolontariat ze zwierzętami w egzotycznym miejscu świata to marzenie wielu ludzi, a jego najbardziej ekstremalną formułą potrafią być ośrodki, w których opieką można otoczyć duże koty. Liczba chętnych z roku na rok rośnie, a wraz z nimi przyrastają miejsca które oferują coś, co wydawać się może przygodą życia. Koty w takich miejscach, po dorośnięciu często kończą jako trofea dla myśliwych z zachodu i w samym RPA w takich miejscach przebywa więcej lwów niż na wolności.

Zooturystyka: tygrysy w Tajlandii

Nie przyznawajcie się znajomym, jeśli byliście w tajskiej świątyni tygrysów. Jest to miejsce, gdzie zwierzęta rozmnażają się w niekontrolowany sposób i nie są objęte odpowiednią opieką lekarską. No ale przecież biznes musi się kręcić. Więc jeśli będziesz w Tajlandii, to odpuść sobie tę atrakcję. Zmniejszenie popytu, zmniejsza podaż.

Zooturystyka: niedźwiedzie parki

Niedźwiedzie trzymane są w sterylnych wybetonowanych klatkach lub “dołach”, które często są przepełnione (niedźwiedzie są naturalnie samotnikami). W niektórych parkach niedźwiedzie są na siłę przebierane w stroje klaunów lub zmuszane do wykonywania sztuczek cyrkowych.

Zooturystyka: tańczące małpy

Makaki w Tajlandii są szkolone, aby zachowywać się i wyglądać bardziej ludzko. Są zmuszane do tańca i wykonywania sztuczek dla tłumów ludzi. Trzymane na łańcuchach w małych klatkach lub na krótkich smyczach. Niektórym wyrywane są na żywca zęby, żeby nie mogły się bronić gryząc.

Zooturystyka w Polsce: na czarnej liście przejażdżki dorożką i dojazd do Morskiego Oka wozem ciągniętym przez konie

Niestety w Polsce zooturystyka także ma miejsce. Media niejednokrotnie informowały o koniu, który padł na ulicy z wycieńczenia. Zastanówcie się następnym razem, kiedy będziecie chcieli podczas polskich wczasów skorzystać z takich atrakcji.

To dopiero drobny wycinek zooturystyki. Mam nadzieję, że teraz będziesz mocniej zastanawiać się nad wyborem turystycznych atrakcji podczas wakacji.

Część kolejna wkrótce.

Zobacz także:

  1. Przeszkadza Ci upał? Możesz ulżyć sobie i swojemu psu
  2. Pies ofiarą polowania, przeżył gehennę. Pomóżcie! Trzeba odebrać zwyrodnialcowi jeszcze 20 psów
  3. Jaka zabawka dla psa, żeby nie zrobił sobie krzywdy?