zoo w poznaniu

Zoo w Poznaniu. Znów jest na celowniku i na ustach wszystkich polaków. Nie minął jeszcze miesiąc od ostatniej śmierci żyrafy, a już padło kolejne zwierzę. Władze placówki będą prowadziły śledztwo i próbowały rozwikłać zagadkę kolejnej śmierci. Wszyscy zadają sobie pytanie, czy te dwa przypadki są ze sobą jakoś połączone, czy nie mają z sobą nic wspólnego. 

Zoo w Poznaniu: zmarło kolejne zwierzę

Zoo w Poznaniu poinformowało o kolejnej śmierci zwierzęcia znajdującego się pod opieką placówki. Nie minął jeszcze nawet miesiąc od poprzedniego zdarzenia, które wstrząsnęło wszystkimi mieszkańcami naszego kraju. Co się wtedy wydarzyło? Zmarła żyrafa o imieniu Dobrawa. Padło podejrzenie, że była dokarmiana przez odwiedzających. Dyrekcja placówki zapowiedziała wówczas, że wyciągnie konsekwencje wobec ludzi, którzy to robili, o ile tylko przypuszczenia się potwierdzą. Przypominam, że panuje zakaz dokarmiania zwierząt w każdym zoo. Wyjątkami od reguły są w tym przypadku specjalnie postawione automaty ze specjalistyczną karmą, którą można zakupić. 

Trwa śledztwo wyjaśniające przyczynę śmierci

– Liptuś zachorował w tym samym czasie, co Dobrawka. Przed nami wielotygodniowe ustalenia, czy dokarmianie mogło mieć aż tak tragiczny finał – poinformowała Małgorzata Chodyła, rzeczniczka prasowa ogrodu. 

Dobrawka odeszła 30 sierpnia, była leczona przez dwa tygodnie. Mimo wysiłków i podjęcia odpowiedniech środków interwencyjnych, nie udało się jej uratować. 

– Nie jesteśmy w stanie wyrazić naszego smutku, bo pan żyrafa był wyjątkowy: wielki pieszczoch, ciekawski, lubiący tak bardzo kontakt z nami, ludźmi – ubolewa Małgorzata Chodyła, rzeczniczka zoo. 

Jaka jest przyczyna śmierci zwierzęcia?

Niestety nadal nie są znane wyniki sekcji zwłok Dobrawy. Mimo to władze zoo nadal uważają, że powodem śmierci było dokarmianie. Podejrzewają również, że Liptuś zmarł z tego samego powodu. 

– Przez kilkadziesiąt minut tłumaczyłam dorosłym osobom, dlaczego nie można tego robić. Nawet jeśli jest to na przykład jakiś listek. Część osób odeszła zawstydzona, inni dyskutowali i twierdzili, że nie widzieli tabliczek informujących o zakazie dokarmiania – opowiadała przed miesiącem Chodyła.

żródło: Facebook Zoo Poznań

 Zobacz także:

  1. Husky i niedźwiedź polarny bawią się na nagraniu. Koniec jest jednak tragiczny
  2. Zwierzę w polskim ZOO umarło przez głupotę i ignorancję turystów
  3. Bezmyślni turyści odpowiedzą za śmierć niewinnego zwierzaka w ZOO