Bez dostępu do powietrza i wody, w skrzyni zbitej z drewnianych płyt OSB i dogrzewanej specjalną lampą siedziała suka rasy labrador i jej szczenięta. Z taką sytuacją mieli do czynienia w czerwcu działacze Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. W pseudohodowli znaleźli jeszcze dwie inne suczki i kolejne szczeniaki. Wszystkie zostały odebrane właścicielom pseudohodowli. 

Ogłoszenie: “Oddam psa rasy labrador”

W czerwcu do DIOZ zadzwoniła kobieta, która w internecie znalazła ogłoszenie psa, którego właściciel chciał oddać za darmo.

– Na miejscu pani zastała suczkę, która w przeszłości kilkanaście razy rodziła szczeniaki. Pies był wyeksploatowany, zaniedbany i chory – mówi Konrad Kuźmiński z DIOZ. I dodaje, że stan psa zaniepokoił kobietę. Do myślenia dały jej też kolejne ogłoszenia, które znalazła w internecie. Wynikało z nich, że ten sam mężczyzna ma do sprzedania szczeniaki.

W skrzyni i w upale, bez dostępu do świeżego powietrza

Niestety podejrzenia kobiety się sprawdziły. W starej świniarni aktywiści Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt odkryli pseudohodowlę labradorów.

– W ponad trzydziestostopniowym upale w skrzyni zbitej z płyt OSB bez żadnej wentylacji i dostępu do wody siedziała młoda suczka. Nad nią wisiała włączona lampa dogrzewająca, a obok znajdowało się dziesięć szczeniąt. Psy dosłownie gotowały się w temperaturze, która dochodziła do 50 stopni – relacjonuje Kuźmiński.

Więcej zwierząt

Na terenie pracownicy DIOZ znaleźli jeszcze dwie inne suki oraz pięć szczeniaków. Czworonogi także nie miały dostępu do wody. Niedolę z psami dzieliły kury. Część z nich już padła.

– Rolnik, do którego należały zwierzęta powiedział, że od kilku dni nie poił i nie karmił kurczaków. Zapomniał, bo był w stanie silnego upojenia alkoholowego – mówi Kuźmiński.

U odebranych czworonogów weterynarze wykryli między innymi silne zapalenia skóry, uszu, zapchlenia oraz masakryczne zarobaczenie.

Będzie zawiadomienie do prokuratury

Inspektorzy zapowiadają, że o zachowaniu mężczyzny zawiadomią prokuraturę. Za znęcanie się nad zwierzętami mężczyźnie może grozić do trzech lat więzienia, nawiązka do 100 tysięcy złotych i 15-letni zakaz posiadania zwierząt.

Labrador
Jedno ze szczeniąt znalezione w pseudohodowli psów rasy labrador retriever

Zobacz także:

  1. Piekło 200 psów uwięzionych na pustym polu! Żar lał się z nieba
  2. Genialna wiadomość dla skatowanych i zaniedbanych psów z tej pseudohodowli
  3. Chrońcie swoje psy! Śmiertelna epidemia w Polsce